fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Protest w Seulu: 125 Koreanek przyjęło tabletkę poronną

Women on Waves
W centrum Seulu 125 kobiet połknęło zabronione w Korei Południowej pigułki poronne Mifepristone. To akcja zorganizowana przez koreańskie organizacje feministyczne we współpracy z Women on Waves i Women on Web.

W proteście przeciwko niemal całkowitemu zakazowi aborcji w Korei Południowej 125 kobiet przyjęło Mifepriston - pigułkę poronną.

Przyjęcie tego leku jest odpowiednikiem aborcji dokonywanej podczas zabiegu ginekologicznego.

125 pigułek połkniętych podczas godzinnego wydarzenia - bo według organizacji kobiecych tyle Koreanek na godzinę decyduje się na aborcję.

"Według Koreańskiego Stowarzyszenia Położników i Ginekologów szacuje się, że każdego dnia przeprowadzanych jest około 3000 aborcji chirurgicznych w naszym kraju. To trzy razy więcej niż szacuje nasz rząd. W ciągu jednej godziny, w której odbywa się nasz występ, 125 południowokoreańskich kobiet decyduje się na przerwanie ciąży" - brzmi fragment oświadczenia protestujących kobiet.

Czytaj także: W Korei Południowej będzie łatwiej o aborcję?

W Korei Południowej zgodnie z przepisami z 1973 roku aborcja jest niemal całkowicie zabroniona - dopuszcza się ją jedynie w przypadkach, gdy ciąża zagraża życiu matki, płód ma poważne wady rozwojowe lub gdy ciąża jest wynikiem gwałtu.

Przyjmując Mifepriston Koreanki żądają złagodzenia przepisów aborcyjnych, w szczególności art. 269 prawa karnego, zgodnie z którym każdej kobiecie, która poddała się aborcji, grozi rok pozbawienia wolności albo grzywna. Wyższa kara grozi lekarzom - za wykonanie zabiegu grozi im do dwóch lat więzienia.

W Korei od kilku lat toczy się debata nad złagodzeniem przepisów, a w maju tego roku zakaz aborcji został zakwestionowany w Sądzie Najwyższym Korei Południowej, a w ubiegłym roku petycję o złagodzenie przepisów podpisało ponad 230 tys. Koreańczyków.

Dzisiejszego aktu przyjęcia środków poronnych Koreanki dokonały przed Bosingakiem - Pawilonem Dzwonów w centrum Seulu. Dzwony umieszczone w XIV-wiecznym pawilonie, nazywanym dzwonnicą,  przez wieki ogłaszały zamknięcie bram miejskich lub ostrzegały przed pożarem. Współcześnie dzwonią tylko raz - ogłaszając nadejście nowego roku.

 

Źródło: Women on Waves
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA