fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Zbigniew Ziobro: sądy czeka reforma

Zbigniew Ziobro
PAP/ Marcin Obara
Sędziowie zajmą się orzekaniem a nie pisaniem sprawozdań. Nowy system zmierzy jak są obciążeni pracą.

W najbliższym czasie duże zmiany czekają sądy i sędziów. Zapowiedział je w piątek Zbigniew Ziobro.

Minister sprawiedliwości chce uprościć procedury i uelastycznić kary. Za najpoważniejsze przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, czyli gwałty, porwania dla okupu itd., oraz korupcję i wyłudzenia VAT kary będą surowsze. Na niższe będą natomiast mogli liczyć jednorazowi sprawcy drobnych przestępstw. Sporo zmian czeka też sędziów.

Więcej trafi do orzekania

Minister chce ograniczyć stanowiska funkcyjne (np. przewodniczących wydziałów czy ich zastępców w sądach – dziś jest ich 4 tys.) i łączyć wydziały w najmniejszych sądach.

– Sędziowie mają się zająć orzekaniem – uważa minister. Dodaje, że dziś zbyt często są odrywani od sądzenia na rzecz wypełniania biurokratycznych obowiązków: sporządzania sprawozdań, ocen, planów.

Minister myśli o wprowadzeniu sędziów pokoju (zajmowaliby się drobniejszymi sprawami), a także o spłaszczeniu struktury sądownictwa z trzech szczebli (sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych) do dwóch.

Przy pomocy specjalnego systemu informatycznego będzie mierzył obciążenie sędziów pracą i ważył sprawy, w których orzekają.

– Takie systemy obowiązują w całej Europie. Jesteśmy wyjątkiem. Największym problemem polskiego sądownictwa są dysproporcje w obciążeniu pracą. Musi być sposób, by się ich pozbyć – uważa minister.

– Od kilku lat apelowałam, by w Polsce taki system się pojawił. Uważam więc, że to dobry pomysł – twierdzi sędzia Aneta Łazarska z Sądu Okręgowego w Warszawie.

Minister chce też wprowadzić zasadę niezmienności składu orzekającego w sprawach cywilnych (obecnie jest tylko w karnych). Regułą ma być losowanie składów sędziowskich do konkretnych spraw. Czy w każdym sądzie rzeczywiście tak się stanie, minister skontroluje przy pomocy specjalnego programu informatycznego.

– Losowy przydział spraw, zwłaszcza w II instancji, ma chronić przed nadużyciami i dawać pewność, że nie zostały przydzielone sędziemu umyślnie wybranemu – uważa Zbigniew Ziobro.

– W wystąpieniu ministra zabrakło szczegółów. Dostrzegam pewną niekonsekwencję. Z jednej strony mówi o losowaniu, z drugiej chce równać obciążenie pracą. Przy losowaniu składu nie będzie możliwości pominięcia sędziego, który np. tydzień wcześniej dostał wielotomową sprawę – ocenia sędzia Bartłomiej Przymusiński z poznańskiego sądu.

Jawne oświadczenia majątkowe sędziów mają być bardziej szczegółowe i ujawniać wszystkie źródła, z których czerpią dochody, wraz z kwotami. Ma to zapobiec sytuacjom, gdy dodatkowe dochody nie zostają ujęte w oświadczeniu majątkowym, bo zostały wydane przed jego złożeniem.

W przepisach ma się też pojawić wymóg uzyskania przez sędziego zgody na podjęcie dodatkowej pracy (dziś mają tylko obowiązek jej zgłoszenia). Ma to wyeliminować sytuacje, gdy sędziowie przedkładają dodatkową pracę nad sądowe obowiązki. Pojawić się też mają ograniczenia w dorabianiu na szkoleniach, wykładach itd.

– Z prawa o ustroju sądów powszechnych wynika, że sędzia może podejmować dodatkowe zatrudnienie, które ma charakter naukowo-dydaktyczny i takie, które nie godzi w powagę urzędu. Naturalne jest więc to, że to sędziowie prowadzą szkolenia jako osoby mające autorytet i wiedzę. Standardem jest też, że sędziowie mogą doskonalić swoją wiedzę, pracując na wyższych uczelniach – uważa sędzia Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Przyznaje jednak ministrowi rację, że sędzia jest od orzekania.

– Ci, którzy podejmują dodatkowe zatrudnienie, mają takie samo obciążenie jak inni sędziowie. Nie ma to wpływu na to, że przeciętnemu obywatelowi idącemu do sądu jest gorzej – tłumaczy sędzia Markiewicz. Zwraca uwagę, że wszyscy sędziowie, którzy są dziś w Ministerstwie Sprawiedliwości i biorą za to dodatkowe wynagrodzenie, nie orzekają, a jednocześnie blokują etaty sędziowskie.

Zmiany czekają też dyscyplinarki. – W latach 2011–2015 do sądów dyscyplinarnych trafiło 310 wniosków, a z urzędu złożono tylko 11 sędziów. Pobłażanie dla tych, którzy złamali prawo albo dopuścili się zaniedbań, jest jedną z głównych przyczyn nieufności wobec sądownictwa – uważa minister.

Bardziej sprawiedliwie

Proponuje, by w Sądzie Najwyższym powstała izba dyscyplinarna – sąd odwoławczy dla sędziów, prokuratorów, adwokatów itd. Jej prezesa miałby powoływać prezydent na wniosek zgromadzenia sędziów Izby Dyscyplinarnej.Kierować do niej sprawy będą mogli rzecznicy dyscyplinarni i śledczy wskazani przez prokuratora krajowego. W sprawach, które wymagają szczególnej rzetelności i obiektywizmu, minister ma powoływać rzeczników dyscyplinarnych.

– To szokujące i niepotrzebne rozwiązanie. Dzisiejsza organizacja postępowań dyscyplinarnych w ocenie środowiska jest dobra. Nie trzeba budować nadprokuratorów do oskarżania sędziów za czyny związane ze służbą – uważa sędzia Marek Celej z Sądu Okręgowego w Warszawie.

Minister chce wzmocnić też nadzór nad dyrektorami w sądach i prezesami – będzie mógł sam powołać i odwołać zarówno dyrektora, jak i prezesa.

Rewolucja czeka też Krajową Radę Sądownictwa. Sędziów do KRS będzie wybierał parlament – tak jak dzieje się to dziś w przypadku sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Na wybór kandydatów wpływ ma mieć jednak środowisko sędziowskie.

Zmiany mają polegać na utworzeniu dwóch nowych organów KRS: Pierwszego i Drugiego Zgromadzenia Rady. W skład pierwszego wejdą: I prezes Sądu Najwyższego, minister sprawiedliwości, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, osoba powołana przez prezydenta RP, czterech posłów i dwóch senatorów, a także sędziowie piastujący szczególne funkcje w systemie władzy sądowniczej i cieszący się z tego względu wyjątkowym autorytetem. Drugie Zgromadzenie ma tworzyć 15 sędziów wszystkich szczebli, zgłaszanych przez kluby poselskie i marszałka Sejmu, a rekomendowanych przez stowarzyszenia sędziowskie.

– Nie do pomyślenia jest, by władza ustawodawcza wybierała przedstawicieli KRS – uważa sędzia Celej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA