fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

Staż z szansą na etat

123RF
Coraz więcej firm poprzez staże i praktyki szuka przyszłych pracowników.

Jeszcze przed dwoma laty, w czasach ponad 12-proc. bezrobocia, szansa na ofertę stałej pracy po studenckiej praktyce czy stażu była przywilejem zarezerwowanym dla nielicznych studentów i absolwentów. Większość cieszyła się, jeśli dostali możliwość zdobycia oczekiwanego przez pracodawców kilkumiesięcznego praktycznego doświadczenia za minimalną stawkę (bo spora część praktyk była bezpłatna). To już przeszłość.

Jak wynika z badań i danych firm, od zeszłego roku sytuacja zmieniła się na korzyść młodych ludzi, którzy zresztą zdają sobie z tego sprawę.

Okres próbny

Tylko pięciu na stu studiujących Polaków jest obecnie gotowych praktykować bez wynagrodzenia, a szansa na stałe zatrudnienie to dla nich jeden z głównych czynników decydujących o atrakcyjności stażu czy praktyki – wynika z raportu „Praca 2.0" firmy PwC, który jest wynikiem badania 612 studentów i 334 pracodawców. Zdają sobie z tego sprawę pracodawcy, którzy coraz częściej traktują staż czy praktykę studencką jako okres próbny przed zatrudnieniem.

Już od dłuższego czasu robią tak duże, renomowane firmy FMCG oraz spółki z branż, gdzie konkurencja o kandydatów do pracy jest najostrzejsza – czyli głównie nowoczesne usługi dla biznesu (centra SSC/BPO i IT).

– Wspieramy rekrutację osób rozpoczynających swoją przygodę z Accenture od praktyk, podczas których mogą przyjrzeć się pracy od kuchni i zaangażować w prowadzone przez nas projekty – podkreśla Edyta Gałaszewska-Bogusz, wicedyrektor Accenture Operations. Firma w 2015 r. w swoich oddziałach w Krakowie i Warszawie przyjęła ponad 50 praktykantów, z których ponad jedna czwarta dostała oferty stałej pracy. – Chcąc ułatwić im kontynuację nauki na studiach, zapewniamy elastyczny czas pracy i szansę na sprawdzenie predyspozycji w różnych obszarach – dodaje Gałaszewska-Bogusz.

Aż 80-proc. wskaźnikiem zatrudnienia praktykantów chwali się łódzkie centrum BPO Infosys oraz Capgemini, gdzie w ubiegłym roku ofertę dalszej współpracy z firmą dostało 20 z 29 praktykantów. Trzymiesięczny letni staż jest tam nie tylko okazją do zdobycia doświadczenia zawodowego. – Studenci biorą też udział w nich szkoleniach z umiejętności miękkich bądź twardych, w zależności od ich preferencji, a na koniec programu każdy stażysta otrzymuje tzw. feedback, czyli informację zwrotną na temat jego mocnych cech oraz takich, nad którymi powinien popracować – wylicza Katarzyna Pieniążek, specjalista ds. employer brandingu w Capgemini.

W Nestle Polska połowa z prawie 800 uczestników prowadzonych od 1999 r. letnich praktyk zostało w firmie na dłużej.

Staż już po I roku

Konkurencja o talenty sprawia, że chociaż praktyki kierowane są z reguły do absolwentów III roku, coraz więcej firm otwiera się też na kandydatów po II, a nawet I roku. Robert Białas, specjalista w dziale finansowym w Shell Business Operations (SBO) Kraków, trafił tam po I roku studiów. Wspomina swoje zaskoczenie, gdy niedługo po tym, jak na targach pracy zostawił CV na stoisku Shella, dostał zaproszenie na rozmowę, a potem ofertę stażu w firmie. 90 proc. uczestników zeszłorocznych letnich praktyk w SBO utrzymało współpracę z firmą w roli specjalistów lub jej ambasadorów na uczelniach.

Pracodawcy coraz częściej idą też na rękę studentom, którzy wolą raczej krótsze staże, niekoniecznie w wakacje. Ponad połowa młodych ludzi wolałaby praktykować w trakcie roku akademickiego (zwolenników wakacyjnych staży jest 37 proc.), a niemal co drugi preferuje jedno–trzymiesięczny staż. – Nasze badanie pokazuje, że pracodawcy coraz lepiej rozumieją potrzeby młodego pokolenia. Dostrzegają i doceniają mocne strony milenialsów, dzięki którym mogą lepiej dostosować się do zachodzących zmian w otoczeniu biznesowym – mówi Ewa Zmysłowska, dyrektor działu kapitału ludzkiego w PwC.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA