fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

Porada dla maturzysty

Fotorzepa, Krzysztof Lokaj
Prawie połowa Polaków nie pracuje na stanowisku zgodnym ze swoim wykształceniem, czyli kierunkiem studiów albo profilem szkoły zawodowej. To potwierdza naszą elastyczność na rynku pracy, ale może też świadczyć o nie do końca przemyślanym wyborze kariery.

- Firmy najbardziej potrzebują dziś kierowców, spawaczy, księgowych, krawców i fryzjerów – to w tych zawodach najłatwiej znaleźć pracę- przypomina agencja zatrudnienia Work Service w opublikowanej w pierwszym dniu matur informacji pod wszystko mówiącym tytułem: „Maturzysto - studia nie gwarantują ani pracy ani kompetencji".

Przypomina w niej tegoroczne wyniki analizy ogólnopolskiego Barometru Zawodów 2017 (które jako pierwsza opisała „Rzeczpospolita". Według tej analizy, na liczącej już 23 specjalności krajowej liście deficytowych zawodów dominują specjalności, które nie wymagają ukończenia wyższych studiów; na czele z kierowcami ciężarówek i ciągników siodłowych (tzw. TIR-ów), spawaczami oraz Jest to sugestia dla maturzystów, by dokonując kolejnych wyborów edukacyjnych i zawodowych zwrócili uwagę na realia rynku pracy. Te pokazują, że chcąc szybko znaleźć pracę i zacząć zarabiać na siebie, warto mieć w ręku konkretny zawód, zwłaszcza, gdy po maturze wybierzemy studia nie gwarantujące zatrudnienia.

Wybór prezesa

Ze zdobyciem pracy mogą mieć dzisiaj problem przedstawiciele zawodów nadwyżkowych- jak wynika z ogólnopolskiego Barometru Zawodów 2017 wśród nich są przede wszystkim ekonomiści, pedagodzy oraz pracownicy biur podróży i obsługi ruchu turystycznego.

- Wybierając kierunek edukacji wielu młodych kieruje się panującymi aktualnie trendami, a nie realiami rynku. W efekcie wpadają w ślepy zaułek i muszą się przebranżowić oraz szukać innej drogi zawodowej, żeby znaleźć satysfakcjonującą ich pracę – twierdzi Maciej Witucki, prezes Work Service przypominając wyniki jej tegorocznego raportu Barometr Rynku Pracy.

Według niego, ok. 51 proc. Polaków pracuje na stanowisku zgodnym lub częściowo zgodnym z wykształceniem, co oznacza, że prawie co drugi musiał się przebranżowić. Dotyczyło to również prezesa Work Service, który z wykształcenia jest inżynierem-elektrykiem po Politechnice Poznańskiej, ale karierę zawodową (wspartą studiami podyplomowymi we Francji) robił w bankowości i telekomunikacji. Absolwenci studiów technicznych dominują zresztą w corocznym rankingu Kuźni Prezesów „Rzeczpospolitej", który porównuje, jakie uczelnie kończyli szefowie największych firm w Polsce.

Nieznany zawód przyszłości

Samo przebranżowienie nie jest więc tragedią. Zresztą i tak – według prognoz dotyczących rynku pracy- dotknie ono większości młodych ludzi, którzy teraz i w najbliższych latach będą wchodzić na rynek pracy. Wiele z tzw. zawodów przyszłości jeszcze dzisiaj nie istnieje a o tych, dzisiaj uważanych za bardzo przyszłościowe, (jak analityk big data, czy UX manager) do niedawna niemal nikt nie słyszał.

Z kolei najbardziej poszukiwane dzisiaj zawody- jak kierowca- też wcale nie dają gwarancji zatrudnienia na lata. Przy przyspieszających od kilku lat pracach nad autonomicznymi samochodami już niedługo zagrożone mogą być setki tysięcy miejsc pracy kierowców - przewiduje znany futurolog pracy, Martin Ford.

Większym niż konieczność przebranżowienia problemem, na który zwraca uwagę badanie Work Service, jest poziom edukacji w szkołach zawodowych i na wielu uczelniach, niedostosowany do wymagań rynku pracy. W badaniu ponad połowa pracodawców wskazuje, że osoby wchodzące teraz na rynek pracy nie mają odpowiednich kompetencji i umiejętności wymaganych w firmach.

Zdaniem Work Service, receptą jest współpraca uczelni z biznesem, która funkcjonuje w największych ośrodkach akademickich w kraju już od kilku lat. Pracodawcy muszą się też w większym stopniu nastawić na szkolenie pracowników. Z kolei maturzyści, gdy już będą na studiach, powinni zawalczyć o wakacyjne staże czy praktyki w firmach, które dbają o rozwój pracowników.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA