fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Niedostateczne wsparcie dla chorych z cukrzycą

materiały prasowe
Rozmowa z Lidią Gądek, posłanką na Sejm, przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy.

Rzeczpospolita: Na jednym ze spotkań Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy padły słowa, że cukrzyca typu 1 jest w Polsce bardzo dobrze leczona, natomiast cukrzyca typu 2 dużo gorzej. Czy pani poseł zgadza się z taką opinią?

Lidia Gądek: To sformułowanie jest może trochę zbyt ostre, ale prawdą jest to, że o ile cały system opieki nad osobami z cukrzycą typu 1, a szczególnie nad dziećmi, jest w Polsce na poziomie europejskim – może poza drobnymi kwestiami – o tyle mamy olbrzymi problem z cukrzycą typu 2. Dotyczy ona ogromnej liczby osób – ponad 2 milionów. Nie mają oni tak gwałtownych objawów jak chorzy z cukrzycą typu 1, dlatego zgłaszają się do lekarza, gdy choroba jest już dość mocno zaawansowana i pojawiają się powikłania. Innym problemem w leczeniu cukrzycy typu 2 jest brak kompleksowej opieki nad pacjentami.

Główny ciężar opieki nad chorymi z cukrzycą typu 2 spoczywa na lekarzach rodzinnych. Diabetolodzy są tylko jak gdyby dodatkowymi konsultantami w przypadkach trudnych. Jako lekarze rodzinni mamy za mało czasu, który moglibyśmy poświęcić pacjentowi z cukrzycą, i za mało finansowanych mechanizmów, by dobrze prowadzić chorego. Koniecznie trzeba zwiększyć kompetencje lekarza rodzinnego i dać nam możliwość stworzenia zespołu, z którym będziemy mogli pracować – złożonego z dietetyka lub pielęgniarki dietetycznej, psychologa, fizjoterapeuty. Od dawna próbujemy walczyć o to, by kompleksowa opieka nad chorym na cukrzycę była naprawdę kompleksowa – wtedy chorzy będą znacznie rzadziej trafiali do diabetologa, okulisty, kardiologa czy nefrologa.

Coraz częściej mówi się o tym, że to nie diabetolog, tylko lekarz rodzinny powinien być podstawowym lekarzem dla osoby chorej na cukrzycę typu 2. Jak można by było ułatwić lekarzom rodzinnym prowadzenie osoby z cukrzycą?

Uważam, że już obecnie lekarz rodzinny jest podstawowym lekarzem dla chorych na cukrzycę typu 2. Po pierwsze, należałoby zwiększyć kompetencje lekarzy rodzinnych, jeśli chodzi o liczbę badań, na jakie mogą skierować chorego. Po drugie, trzeba stworzyć warunki, by powstawały zespoły terapeutyczne – o czym już wspominałam. To bardzo ważne, ponieważ w cukrzycy typu 2 leki są tylko częścią terapii. Pacjenta trzeba wyedukować, jak ma żyć z chorobą, żeby nie dochodziło do powikłań. Lekarze rodzinni obecnie mają bardzo mało czasu na takie edukowanie chorego. Oczywiście, my ten czas choremu poświęcamy, robią to też pielęgniarki, jednak to wszystko jest za mało. Konieczne są interdyscyplinarne zespoły przy gabinetach lekarza rodzinnego. Na pewno poprawiłoby to sytuację. Przyniosłoby to również efekty w prewencji zachorowania.

Od wielu lat środowisko lekarskie, a także pacjenckie, starają się o to, żeby w cukrzycy typu 2 były refundowane nowoczesne terapie. Diabetolodzy skarżą się, że jesteśmy krajem, w którym bardzo wiele nowoczesnych terapii nie jest refundowanych.

Na pewno byłoby dużo łatwiej leczyć chorych z cukrzycą typu 2, gdyby lekarze mogli korzystać z nowoczesnych terapii. To ważne dla tych chorych, u których leczenie obecnie stosowanymi terapiami nie przynosi efektów. Zabiegamy o to, by była refundacja dla wszystkich nowoczesnych terapii – to jeden z elementów, o które staramy się wspólnie z diabetologami i środowiskami pacjentów.

— rozmawiała Katarzyna Pinkosz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA