Rzecz o polskich śmigłowcach

Śmigła Leonardo z innowacjami

materiały
Grupa Leonardo, do której należą śmigłowcowe zakłady w Świdniku otrzymała prestiżową Krajową Nagrodę za Innowacyjność w 2017 r. To najważniejsze wyróżnienie, jakie mogą zdobyć w Italii firmy oferujące nowatorskie rozwiązania technologiczne.

Grupa Leonardo, właściciel PZL Świdnik, została nagrodzona za badania oraz opracowanie napędzanego silnikiem elektrycznym wirnika ogonowego do śmigłowców. Zwycięski projekt został opracowany w ramach europejskiego programu „Clean Sky”, który ma na celu rozwijanie proekologicznych i oszczędnych technologii dla przyszłego transportu powietrznego. Elektryczny, a więc cichy wirnik to rozwiązanie rewolucyjne. Zdaniem konstruktorów Leonardo znacząco poprawia niezawodność i bezpieczeństwo, a także ogranicza zużycie paliwa zmniejszając negatywny wpływ napędu śmigłowcowego  na środowisko.

- Innowacje technologiczne są niezbędnym warunkiem wzrostu oraz czynnikiem decydującym dla zrównoważonego i trwałego rozwoju – powiedział Alessandro Profumo prezes Leonardo.  Szef zbrojeniowej Grupy ujawnił, że Leonardo inwestuje każdego roku 1,4 miliarda euro, czyli 11 proc.  swoich przychodów, w badania i nowe konstrukcje. Firma prowadzi też politykę opartą o „otwartą innowacyjność, posługując się narzędziami oraz umiejętnościami technologicznymi pochodzącymi również spoza spółki”.

Wirnik który szanuje ciszę

Zastosowanie przez inżynierów Leonardo nowej, niekonwencjonalnej technologii napędu wirnika, stanowi element programu mającego na celu zwiększenie wykorzystania systemów elektrycznych w maszynach lotniczych.  Przełomowa zmiana w strukturze napędu wiropłatów powinna zapewnić poprawę niezawodności i bezpieczeństwa przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia energii oraz negatywnego wpływu na środowisko. Zmniejszenie emisji zanieczyszczeń i obniżenie poziomu hałasu śmigłowców i samolotów i to zasadniczy cel programu „Clean Sky”. 

Krajową Nagrodę za Innowacyjność przedstawiciele koncernu Leonardo odbierali w Izbie Deputowanych włoskiego parlamentu w obecności przewodniczącej Izby Laury Boldrini. W intencji fundatorów  prestiżowa nagroda znana też pod nazwą „Premio dei Premi”, ustanowiona przez rząd włoski w ramach Krajowej Fundacji na rzecz Innowacji Technologicznych (COTEC), ma na celu umocnienie oraz wspieranie najlepszych przykładów innowacyjności w wielu branżach, w tym w przemyśle, projektowaniu, edukacji oraz pracach badawczych.

Eksperci są zgodni: nowy elektryczny wirnik dla śmigłowców oznacza przełom w projektowaniu nowoczesnych napędów statków powietrznych i daje konkretne korzyści: poprawia niezawodność, bezpieczeństwo i istotnie upraszcza obsługę techniczną.

Świdnik na rozwojowej mapie Leonardo

Leonardo należy do grona dziesięciu największych globalnych graczy w sektorze lotniczym, obronnym i bezpieczeństwa oraz jest najważniejszą włoską spółką przemysłową w tej branży. Od stycznia 2016 r. spółka działa jako jeden podmiot zorganizowany w ramach siedmiu pionów biznesowych (Śmigłowce; Samoloty; Struktury Lotnicze; Systemy Lotnicze i Kosmiczne; Elektronika dla Obrony Lądowej i Morskiej; Systemy Obronne; Systemy Bezpieczeństwa i Informacji). Firma jest notowana na Mediolańskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (LDO). W 2016 r. spółka Leonardo odnotowała skonsolidowane przychody w wysokości 12 miliardów euro. Grupa prowadzi działalność przemysłową we Włoszech, Wielkiej Brytanii, USA i w Polsce.

Jest oczywiste, że w najambitniejsze rozwojowe projekty lotnicze koncernu Leonardo włączeni są inżynierowie i konstruktorzy z podlubelskiego Świdnika.

To specjaliści z świdnickiego zakładu testują m.in.  pionierski w Europie zmiennowirnikowiec AW609 Tiltrotor i są obecni w procesie rozwoju i doskonalenia bezzałogowego śmigłowca SW-4 Solo. To nie przypadek, że właśnie w swoich polskich zakładach grupa Leonardo ulokowała centrum doskonałości zajmujące się strukturami śmigłowców. PZL Świdnik obsługuje pod tym względem całą lotniczą część zbrojeniowej korporacji. – Nasze kompetencje w tej dziedzinie budowaliśmy od dekad, m.in. rozwijając własne konstrukcje Sokołów i Puszczyków a potem projektując kabiny śmigłowców dla AgustaWestland – mówi Mieczysław Majewski prezes „Świdnika”. Efekt?  Dziś rzeczywiście trudno znaleźć produkt Leonardo Helicopters, bez komponentów produkowanych w zatrudniających 3,3 tys. fachowców zakładach spod Lublina.

Próby dla bezpieczeństwa

Spośród ponad 600 inżynierów pracujących w świdnickich PZL, co najmniej połowa pozostaje dziś aktywna w pionach badawczo – rozwojowych firmy. Tworzenie kabin, belek ogonowych czy innych elementów struktury wiropłatów to powszednie zajęcie ok. 200 specjalistów z wzmocnionego ostatnio biura konstrukcyjnego. W ostatnich latach mocno też rozwinął się w spółce dział testów i badań wytrzymałościowych. W świdnickiej firmie sprawdzana jest odporność zmęczeniowa poszczególnych komponentów i całych najnowszych śmigłowców. Badany jest m.in. dobrze już w Polsce znany wiropłat AW149 - najnowszy helikopter Leonardo oferowany w zakończonym bez rozstrzygnięcia polskim, wojskowym śmigłowcowym „przetargu dekady”. Testy przechodzi też jego bliźniacza, cywilna wersja – AW189.

- To już w lotniczej branży nowa lecz coraz silniejsza tendencja: testy wytrzymałościowe i bezpieczeństwa są z roku ma rok bardziej wymagające. Nie poprzestajemy, jak niegdyś na badaniach statycznych. Teraz komponenty statku powietrznego muszą być sprawdzone w testach wyjątkowo dynamicznych, odwzorowujących i to z naddatkiem najbardziej niebezpieczne i krytyczne sytuacje które mogą zdarzyć się w powietrzu – mówi prezes Majewski.

- Tekst powstał we współpracy z PZL-Świdnik - partnerem serwisu Rzecz o polskich śmigłowcach.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL