fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ropa

Ropa najtańsza od dwóch miesięcy. Wiemy, co się dzieje

Adobe Stock
Cena baryłki spadła poniżej 68 dolarów. Przyczyn jest kilka, w tym rosnące zapasy i rozpędzone pompy firm wydobywczych w USA.

Dziś ropa potaniała o 4,5-5 proc. Marka surowca z Morza Północnego (Brent) spadła poniżej 68 dol. za baryłkę, a amerykańska WTI (West Texas Intermediate) do nawet 58,16 dol. za baryłkę.

- Wygląda na to, że tkwimy głęboko w wojnie handlowej, która szkodzi popytowi na ropę naftową - powiedział agencji Bloomberg Tariq Zahir, zarządzający funduszami towarowymi w nowojorskiej firmie Tyche Capital Advisors LLC.

Według The Wall Street Journal ceny spadły, bo zapasy ropy w amerykańskich magazynach podskoczyły do 4,7 mln baryłek. To maksymalny poziom od dwóch lat. Inwestorzy wzięli to za sygnał, że USA są gotowe na możliwe zakłócenia w dostawach.

Rynek zareagował gwałtownie także dlatego, że analitycy oczekiwali spadku na poziomie 2 mln baryłek, a nie powiększenia (o 2,4 mln baryłek) amerykańskich zapasów.

Do tego dochodzi rosnąca produkcja ropy w USA. W ciągu ostatniego tygodnia amerykańskie firmy wydobywcze rzuciły na rynek dodatkowe 100 tys. baryłek na dobę. Firmy pompowały 12,2 mln baryłek na dobę. To wielkość bliska historycznego rekordu w USA.

Według Bloomberga zagrożenia podażowe na rynku ropy utrzymują się i obejmują też konflikt między Arabią Saudyjską a Iranem, przerwy w produkcji w Rosji, Nigerii, Wenezueli i Libii. A także ograniczenie wydobycia przez sygnatariuszy porozumienia OPEC+, które może zostać przedłużone do końca 2019 roku.

W ślad za taniejącą ropą traciły dziś też na wartości firmy wydobywcze. Akcje Apache, Chesapeake, ConocoPhillips i EQT potaniały o ponad 5 proc. Chevron, Schlumberger i ExxonMobil o około 3 proc.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA