fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Wolniej rosną płace specjalistów

AdobeStock
Polska – podobnie jak inne kraje naszego regionu – nie ma jeszcze tak dużego problemu z luką kompetencyjną, która na Zachodzie utrudnia życie i pracodawcom, i pracownikom.
 
Zapóźnienie technologiczne (dużo mniejsza niż na Zachodzie skala robotyzacji i automatyzacji) i napływ migrantów zarobkowych – to czynniki, które wpłynęły na tegoroczny wynik Polski w raporcie Global Skills Index (GSI), który już po raz ósmy opracowała firma rekrutacyjna Hays wraz z Oxford Economics.
Raport jest podsumowaniem analizy sytuacji na rynkach pracy w 34 krajach, w tym w Polsce, a będący jego częścią wskaźnik Global Skills Index ocenia i porównuje dostępność potrzebnych kompetencji. W skali od 1 do 10 mierzy nasilenie wyzwań na rynku pracy, w tym problemów firm z pozyskaniem pracowników z odpowiednimi umiejętnościami. Każdy punkt powyżej 5 wskazuje na coraz trudniejszą sytuację pracodawców. Jest im łatwiej, gdy Global Skills Index spada poniżej 5 pkt, co widać w Polsce i w innych krajach naszego regionu.
Zapóźnienie technologiczne sprawia, że polskie firmy nie odczuwają jeszcze tak silnie niedoboru kandydatów z cyfrowymi umiejętnościami. Pokazał to niedawny raport Deloitte dotyczący inteligentnej automatyzacji, która w Polsce, nawet w największych firmach, dopiero startuje. W rezultacie, o ile na świecie ponad jedna trzecia menedżerów wskazuje jako barierę niedobór specjalistów od inteligentnej automatyzacji, w Polsce tylko 19 proc.
Z kolei napływ imigrantów, głównie Ukrańców, zwiększył podaż kandydatów do pracy na stanowiskach niewymagających wysokich kwalifikacji. Jak zaznaczają eksperci Hays Poland, obcokrajowcy odegrali u nas kluczową rolę w rozwiązywaniu problemu niedoboru pracowników.
Widać to w Global Skills Index – o ile w skali świata utrzymał się on na poziomie 5,4 pkt, to dla Polski spadł z 4,2 do 4,1 pkt. –Zmiana sugeruje nieznaczne zmniejszenie presji, jaką kandydaci wywierają na pracodawców, którym teoretycznie łatwiej jest pozyskać pracowników niż w roku ubiegłym. Nie oznacza to jednak, że w każdej branży obserwowane są pozytywne zmiany, a problemy z rekrutacją specjalistów przestały istnieć – zaznacza Marc Burrage, dyrektor zarządzający Hays Poland. W Polsce też widać, jak dużym wyzwaniem jest niedopasowanie kompetencji kandydatów do pracy do potrzeb firm (5,9 pkt.) Z tym że u nas ten problem nieco zmalał, podczas gdy w 16 krajach w tym roku się jeszcze nasilił.
Efekt? Rosnąca grupa długotrwale bezrobotnych, którzy nie mają potrzebnych kwalifikacji, i rosnąca liczba wakatów w firmach. Wskaźnik niedopasowania kompetencji, który w części państw (np. we Francji, Szwecji) jest na poziomie 10 pkt) wypadł najgorzej wśród siedmiu czynników, które składają się na Global Skills Index. Bierze on też pod uwagę elastyczność regulacji rynku pracy, jego strukturę, ogólną presję płacową (która u nas w tym roku trochę spadła), jakość systemu edukacji, wynagrodzenia w branżach specjalistycznych oraz płace wysoko wykwalifikowanych specjalistów (ocena 3,1 pkt wskazuje, że w Polsce nie są oni zbyt drodzy).
Jak zwracają uwagę autorzy raportu, w całej Europie maleje presja płacowa ze strony wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Nie bez udziału pracodawców, którzy umawiają się, że nie będą sobie podkupywać pracowników. Pracownikom nie sprzyja też rozwój outsourcingu, gdyż zewnętrzni dostawcy usług, także specjalistycznych jak IT, konkurują cenami, co obniża płace ich załogi. Raport cytuje dane z Niemiec, gdzie outsourcing doprowadził do 10-proc. obniżki płac. Efektem jest widoczna na Zachodzie stagnacja wynagrodzeń, zwłaszcza na średnich stanowiskach, pomimo rekordowo niskiego bezrobocia.
Teraz szybciej rosną wynagrodzenia pracowników do prostych prac. – Ta grupa korzysta teraz z szybszego wzrostu płac niż pracownicy wysoko wykwalifikowani – przyznaje Marc Burrage. W serwisach rekrutacyjnych zdarzają się oferty dla początkujących programistów (junior) ze stawką na poziomie płacy w handlu detalicznym – Warto jednak podkreślić, że po dwóch latach wynagrodzenie pracownika sklepu wzrasta o 10–15 proc., podczas gdy w branży IT może zostać podwojone, a nawet potrojone – zaznacza szef Hays Poland.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA