fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Wiek emerytalny. Emeryta przekona jedynie konkretna kwota

emerytura, wiek emerytalny, praca, rynek pracy,
Adobe Stock
Mało realne jest, by rząd podniósł ustawowy wiek emerytalny, ale może zmotywować Polaków do dłuższej pracy przez odpowiednie zachęty. Tyle że muszą być to wymierne finansowe zachęty.

Polacy pracują przeciętnie 33,6 roku, czyli na tle Europejczyków stosunkowo krótko. Dla porównania, w Islandii okres życia zawodowego to średnio 44,9 roku, u naszych sąsiadów: w Niemczech 39,1 roku, a w Czechach 36 lat – wynika z danych za 2020 r. przedstawionych przez Eurostat.

Czytaj także: Rząd chce wydłużać wiek emerytalny. Polacy pracują za krótko

Teoretycznie dla przeciętnej osoby to dobra informacja, ale trzeba pamiętać, że w naszym systemie im krócej pracujmy, tym mniejszą dostajemy emeryturę. Poza tym wraz z kurczącą się podażą młodego pokolenia na rynku pracy prowadzi to powoli do zapaści całego systemu emerytalnego. Dlatego trzeba zmotywować Polaków, by byli aktywni zawodowo tak długo, jak się da. Pytanie, jak tego dokonać?

Ulga podatkowa

– Najlepszym rozwiązaniem byłoby podniesienie ustawowego wieku emerytalnego, bo Polacy zwykle przechodzą w stan spoczynku w chwili nabycia uprawnień – mówi nam Paweł Wojciechowski, ekspert Pracodawców RP. Trudno tego jednak oczekiwać po rządzie. Nie po to PiS zatrzymał podniesienie wieku emerytalnego, by teraz go wydłużać. Taki kierunek w polityce potwierdza ostatnia deklaracja prezydenta Andrzeja Dudy o konieczności powrotu do kwestii tzw. emerytury stażowej, która jeszcze bardziej skróciłaby aktywność zawodową.

– Dlatego trzeba szukać innych sposobów, by zachęcić seniorów do dłuższej pracy – dodaje Wojciechowski. Rząd w projekcie Krajowego Planu Odbudowy (KPO) zaproponował, by były to zachęty podatkowe. Podatek dochodowy od wynagrodzeń pracujących osób starszych (po przekroczeniu wieku emerytalnego) miałby zasilać ich indywidualne konta emerytalne, a nie – jak obecnie – budżet.

Ekspertom pomysł się nawet spodobał, ale ocenę jego skuteczności utrudnia brak szczegółów nowej ulgi podatkowej. – Jeśli indywidualne konto emerytalne to konto w ZUS, to jest to bardzo ciekawy kierunek, zbliżony do moich propozycji – mówi Wojciechowski. W takim przypadku podatek zamieniałby się w składkę emerytalną, zwiększał nasz kapitał emerytalny i docelowo zwiększał też świadczenie. Wojciechowski proponował, by zastosować podobny manewr, ale dotyczący przekształcenia w składkę emerytalną składki rentowej.

– Zamiana podatku w składkę nie stanowiłaby wielkiej zachęty do dłuższej pracy – ripostuje jednak Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich. Jak wylicza, o wysokości świadczenia w największym stopniu decyduje wartość zgromadzonego kapitału i wskaźnik jego waloryzacji. – Waloryzacja może zwiększyć kapitał nawet o 50 tys. zł rocznie, ulga podatkowa nawet nie może się temu równać – wyjaśnia Kozłowski.

Ale zapis o indywidualnych kontach emerytalnych można także odczytać w inny sposób. Może chodzić o rynkowe IKE, na które podatek wpływałby w całości jako prywatne oszczędności. – To ciekawsze rozwiązanie, bo po roku czy dwóch, przy przeciętnych płacach, może się tam zebrać kilka tysięcy złotych, których jednorazowa wypłata stanowiłaby konkretny bonus dla emeryta – ocenia Kozłowski.

Za podobną opcją opowiada się Antoni Kołek z Instytutu Emerytalnego. – Ale tak czy owak nie rozwiązuje to głównego problemu – zauważa też Kołek. Obecnie ci seniorzy, którzy mają chęć do pracy po osiągnięciu ustawowego wieku, zwykle przechodzą na emeryturę, po czym wznawiają pracę. W efekcie mają podwójną korzyść – dostają i świadczenie, i wszystkie dodatki, typu trzynasta i czternasta emerytura, oraz „normalne" wynagrodzenie.

Pracujący emeryt

Takich osób nie trzeba zachęcać do dłuższej pracy, ale jeśli już, to trzeba je motywować, by nie przechodziły na emeryturę. – Tyle że to wymagałoby wyraźnie większych konkretnych finansowych zachęt. Nawet przy minimalnym świadczeniu wynoszącym 1000 zł na miesiąc obecnie dostają oni 14 tys. zł rocznie z emerytury. Przy płacy 3,2 tys. zł na miesiąc brutto zyski z ulgi podatkowej wyniosłyby 2,4 tys. zł. Więc nieporównywalnie mało. Przy płacy 10 tys. zł brutto odłożony na IKE podatek to 10 tys. zł rocznie, a więc też wyraźnie mniej niż emerytura – analizuje Kołek.

Z kolei Monika Fedorczuk z Konfederacji Lewiatan podkreśla, że decyzje o przejściu na emeryturę lub dalszej pracy to nasze indywidualne wybory. Biorąc zaś pod uwagę, że w większości przypadków decydują takie kwestie jak konieczność opieki nad członkiem rodziny czy zdrowie, to działania rządu muszą się do tego dostosować. – Potrzebne są: rozwój instytucjonalnej opieki nad dziećmi i osobami starszymi, poprawa jakości ochrony zdrowia, program podnoszenia kwalifikacji osób starszych i zachęt dla pracodawców dla utrzymania zatrudnienia seniorów – wylicza Fedorczuk.

Opinia dla „rz"

Wojciech Nagel, ekspert BCC, członek rady nadzorczej ZUS

Nie uciekniemy od poważnej debaty na temat wieku emerytalnego oraz przywilejów emerytalnych. Spośród 35 krajów Europy tylko w czterech wiek emerytalny jest niższy niż u nas. Są to kraje poradzieckie. Przy bardzo niskiej dzietności obecny system emerytalny już w średniej perspektywie przestanie być prosto finansowalny. Obecne wydatki na emerytury to 55 proc. wielkości budżetu państwa. Propozycje finansowych zachęt do dłuższej pracy idą w dobrym kierunku, ale trzeba się zastanowić, co zrobić z możliwością łączenia emerytury z pracą zawodową.

Skutki krótkiej pracy

W Polsce istnieje konsensus społeczny w zakresie uregulowań dotyczących ustawowego wieku emerytalnego – pisze rząd w Krajowym Planie Odbudowy. Zdaniem ekspertów taki zapis można odczytać jako zapowiedź braku zmian w tym zakresie. Inną sprawą jest rzeczywisty wiek przechodzenia na emeryturę, który jak przyznaje rząd w KPO, jest relatywnie niski i trzeba go wydłużyć. Zbyt krótka praca Polaków może bowiem w długim okresie stanowić poważne wyzwanie zarówno w zakresie finansów publicznych, jak i rynku pracy, istotnym wyzwaniem jest także stosunkowo niski poziom emerytur osób przechodzących na emeryturę po osiągnięciu ustawowego wieku – czytamy w KPO. Ze względu na relatywnie krótki okres składkowy (30–40 lat) wysokość emerytur jest istotnie niższa niż ostatnia płaca. Problem ten szczególnie dotyka kobiet, których wiek emerytalny to 60 lat.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA