fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wychowywanie młodych Polaków z przeszkodami

Fotorzepa, Sławoir Mielnik
Usunięcie ze szkół śmieciowego jedzenia zapowiedziała Ewa Kopacz w noworocznym orędziu. Ale w obszarze edukacji jest wiele poważniejszych problemów.

Po trzech latach prac, we wrześniu 2015 r. do szkół mają trafić e-podręczniki. Ma ich być łącznie 64 – do wszystkich 14 przedmiotów wykładanych w procesie nauczania ogólnokształcącego. Ośrodek Rozwoju Edukacji (ORE) szacuje, że z e-podręczników będzie korzystać 40 proc. uczniów.

Problem w tym, że na początku grudnia – zaledwie dziewięć miesięcy przed zakończeniem tego projektu – okazało się, że jakość materiałów, które ORE otrzymała od partnerów, jest niezadowalająca. Ośrodek przyznał też, że nie wie, kiedy partnerzy projektu wykonają swoją pracę zgodnie z oczekiwaniami, i był zmuszony unieważnić przetarg na przeprowadzenie szkoleń dla nauczycieli z wykorzystania e-podręczników. Według naszych informacji część podręczników jest tak źle przygotowana, że nie nadają się nawet do poprawy i powinny zostać napisane na nowo. MEN poszukuje teraz specjalistów, którzy podejmą się kontynuowania tego zadania.

Kolejna reforma, która wejdzie w życie we wrześniu 2015 r., to nałożony na samorządy obowiązek zapewnienia opieki przedszkolnej czterolatkom.

Problemy polskich szkół znów przysłoni spór światopoglądowy ministrów

To może być problem dla tych gmin, w których opieka przedszkolna była oparta na infrastrukturze szkół. Teraz miejsc na tworzenie grup przedszkolnych w szkołach będzie coraz mniej, bo w 2014 r. do pierwszych klas trafiło półtora rocznika uczniów. Ta sytuacja powtórzy się także w 2015 r. Samorządy, które na zadania opieki przedszkolnej otrzymują z budżetu państwa dotację, narzekają na formę tego dofinansowania. Starają się przekonać rząd, by dotację zamienił na subwencję, dzięki czemu mogłyby one swobodniej dysponować środkami.

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska w tym roku będzie musiała się rozliczyć z obietnic dotyczących m.in. wsparcia nauczania matematyki, reformy szkolnictwa zawodowego czy zmian w formule nauczania wychowania do życia w rodzinie. Ten ostatni temat od lat budzi kontrowersje pomiędzy liberałami a konserwatystami. Pod koniec 2013 r. Kluzik-Rostkowska zapowiedziała, że chce opracować kilka różnych ścieżek nauczania tego przedmiotu, by pogodzić je ze światopoglądem uczniów i ich rodziców. Do tej pory nie ma żadnego konkretu w tej sprawie. Widać natomiast kolejną różnicę zdań w tej materii na forum rządu. Małgorzata Fuszara, pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania, chce, aby WDŻ było przedmiotem obowiązkowym. Kluzik-Rostkowska jest za tym, by utrzymać w tej sprawie status quo, czyli by był to przedmiot dobrowolny.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA