fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Bielecki: Polska została zepchnięta na margines

Fotorzepa
Jędrzej Bielecki, wieloletni korespondent „Rzeczpospolitej” w Brukseli mówił w programie #RZECZoPolityce o sytuacji Polski w UE po rezolucji Parlamentu Europejskiego, a także o zmianie władzy na Ukrainie.

Parlament Europejski przyjął w środę rezolucję o sytuacji w Polsce, wzywającą nasz kraj do wypełnienia zaleceń Komisji Weneckiej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Za było 513 osób, przeciw 142, wstrzymało się 30.

Parlament Europejski negatywnie zaopiniował też kandydaturę Janusza Wojciechowskiego z PiS na członka Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.

Jędrzej Bielecki z działu zagranicznego "Rzeczpospolitej" ocenił w programie #RZECZoPolityce, że to "sytuacja absolutnie wyjątkowa i zła dla Polski w wymiarze politycznym". - Trzy największe ugrupowania polityczne w UE, mające przedstawicieli we władzach krajów narodowych, stanęły przeciw temu rządowi, uznały, że Polska ten rząd łamie podstawowe zasady europejskie - powiedział Jędrzej Bielecki. - Polska została zepchnięta na margines - dodał.

W ocenie Jędrzeja Bieleckiego rezolucja PE pokazała, że Polska została wykluczona ze wspólnoty, lub takie wykluczenie jej grozi. - Naszymi naturalnymi sojusznikami czyni to np. Front Narodowy, który głosował wczoraj przeciwko tej rezolucji - podkreślił dziennikarz "Rzeczpospolitej".

Dodał, że Polska wcześniej grała w klubie największych - z Niemcami, Francją. - Dla Niemiec miała duże znaczenie, bo Niemcy mieli mało sojuszników. Była na poziomie Hiszpanii, albo może nawet więcej, bo Hiszpania miała kłopoty gospodarcze, nie była całkowicie zaangażowana. A Brytyjczycy nie wiadomo, czy zostaną w UE, są zaprzątnięci wewnętrznymi sprawami. Teraz zostaliśmy odsunięci do jednej ligi z Węgrami, Czechami - powiedział Jędrzej Bielecki. - Tymczasem polska tożsamość versus europejska tożsamość to droga prowadząca donikąd - dodał.

Na pytanie o to, czy możliwe są sankcje UE wobec Polski, w tym na przykład odebranie funduszy pomocowych, Jędrzej Bielecki powiedział, że Komisja Europejska będzie chciała tego uniknąć. - Wie, że wówczas nastąpi eskalacja konfliktu. Widzi już jak reaguje polski rząd, jaka jest mentalność Jarosława Kaczyńskiego, że obsesją jest suwerenność państwa - ocenił Bielecki. Dodał, że KE od 60 lat ma umiejętność znajdowania formuł, które prowadzą do porozumienia.

Pytany o wizytę szefa niemieckiego MSZ w Polsce, dziennikarz "Rzeczpospolitej" powiedział, że Frank-Walter Steinmeier będzie podtrzymywał próbę dialogu z Niemcami. - Niemcy chcą utrzymać otwarty kanał kontaktów z Polską. Powstrzymują się przed krytyką dwustronną - dodał Bielecki.

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" mówił też o sytuacji na Ukrainie po zmianie premiera z Arsenija Jaceniuka na Wołodymyra Hrojsmana, którego kandydaturę zatwierdziła ukraińska koalicja parlamentarna. - Ukraina jest na dobrej drodze, by stracić trzecią okazję do stworzenia dobrego państwa - ocenił Jędrzej Bielecki. - Pierwsza była po ogłoszeniu niepodległości w 1991 roku, druga to Majdan, trzecia ma miejsce teraz - dodał.

W ocenie Jędrzeja Bieleckiego, istnieje obecnie obawa o to, że Petro Poroszenko będzie budował państwo z coraz silniejszą władzą prezydencką. - Nowy premier Hrojsman jest jego człowiekiem - podkreślił dziennikarz "Rzeczpospolitej". - Poroszenko jest jednym z nielicznych oligarchów, którzy od czasu Majdanu podwoił majątek - dodał.

Pytany o to, czy prezydent Rosji Władimir Putin liczy na Ukrainie na trzeci Majdan, prorosyjski ze względu na wysoką frustrację społeczną, Jędrzej Bielecki odpowiedział, że trudno powiedzieć, czy to nastąpi. Zaznaczył jednak, że część Ukrainy jest zmęczona obecną sytuacją. - W obwodach wschodnich - Odessa, Dniepropietrowsk, Charków - nasilają się nastroje przeciwne Kijowowi. I nie jest to kwestia działań Rosji. Ci ludzie nie czują się częścią Ukrainy Zachodniej - powiedział Bielecki.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA