4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Joe Biden z bliskimi podczas przemówienia w rodzinnym Wilmington w stanie Delaware, po ogłoszeniu przez media jego wygranej z Donaldem Trumpem, 7 listopada 2020 r.
Plus Minus: Od Niemiec po Koreę Południową – świat z utęsknieniem czeka na przejęcie sterów rządu Stanów Zjednoczonych przez Joe Bidena. Te nadzieje się spełnią czy też nowy prezydent stanie przed takimi wyzwaniami wewnętrznymi, że sprawy międzynarodowe zejdą dla niego na drugi plan?
Joe Biden ma ogromne doświadczenie w polityce światowej, choćby z czasów, gdy był przewodniczącym komisji spraw zagranicznych Senatu czy wiceprezydentem. Doskonale wie zatem, jak bardzo poza granicami Ameryki go potrzebują. Ale jeszcze lepiej wie, że Donald Trump, choć brakiem kompetencji doprowadził do uśmiercenia przez covid 250 tys. Amerykanów i nie potrafił zapobiec najgłębszemu załamaniu gospodarki od kryzysu lat 30. XX wieku, dostał ponad 70 mln głosów i o mało nie wygrał tych wyborów. Nie ma więc dziś dla Bidena rzeczy pilniejszej, niż przywrócić jedność narodu, godność, jaka przysługuje każdemu niezależnie od koloru skóry. Wszystko inne będzie temu podporządkowane. Inaczej trumpizm szybko wróci.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Jeśli gardzi się adwersarzami, to w istocie przestaje się ich rozumieć, a to sprawia, że nie jest się w stanie z...
Natalia Waloch: „Marta Nawrocka prawdopodobnie byłaby w stanie wypaść dużo lepiej, gdyby pozwolono jej być sobą:...
„Polski imperializm” co prawda wylądował na śmietniku historii, ale Kreml chciałby go stamtąd wyciągnąć. Dlaczeg...
Skutki ataku na Warszawę byłyby dla Rosjan nieobliczalne. Natomiast jakaś niewielka operacja to już co innego. N...