4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 12.11.2020 14:08 Publikacja: 13.11.2020 10:00
Joe Biden z bliskimi podczas przemówienia w rodzinnym Wilmington w stanie Delaware, po ogłoszeniu przez media jego wygranej z Donaldem Trumpem, 7 listopada 2020 r.
Foto: AFP
Plus Minus: Od Niemiec po Koreę Południową – świat z utęsknieniem czeka na przejęcie sterów rządu Stanów Zjednoczonych przez Joe Bidena. Te nadzieje się spełnią czy też nowy prezydent stanie przed takimi wyzwaniami wewnętrznymi, że sprawy międzynarodowe zejdą dla niego na drugi plan?
Joe Biden ma ogromne doświadczenie w polityce światowej, choćby z czasów, gdy był przewodniczącym komisji spraw zagranicznych Senatu czy wiceprezydentem. Doskonale wie zatem, jak bardzo poza granicami Ameryki go potrzebują. Ale jeszcze lepiej wie, że Donald Trump, choć brakiem kompetencji doprowadził do uśmiercenia przez covid 250 tys. Amerykanów i nie potrafił zapobiec najgłębszemu załamaniu gospodarki od kryzysu lat 30. XX wieku, dostał ponad 70 mln głosów i o mało nie wygrał tych wyborów. Nie ma więc dziś dla Bidena rzeczy pilniejszej, niż przywrócić jedność narodu, godność, jaka przysługuje każdemu niezależnie od koloru skóry. Wszystko inne będzie temu podporządkowane. Inaczej trumpizm szybko wróci.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Gdyby doszło do skutecznego ataku na Iran, Waszyngton mógłby uznać, że za jednym „pociągnięciem spustu” rozwiązu...
Jedna z platform społecznościowych oznajmiła, że sama będzie sprawdzała wiek swoich użytkowników. Jej decyzja sz...
Pomysł obrony wartości liberalnych i lewicowych poprzez wulgarny i agresywny atak na elektorat polityków konserw...
Ulegamy w Polsce myśleniu, że klasy społeczne nie istnieją, że wszyscy mają takie same szanse i takie same potrz...
Trochę zazdroszczę Białorusinom. Na Białorusi dzieje się mniej więcej to samo, co u nas, ale kiedy pewnego dnia...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas