fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sawicki, genialny ratownik sztuki z Nukusu

Muzeum Sztuki w Nukusie. Igor Sawicki w roku 1966 doprowadził do powstania stolicy Karakałpacji muzeum i został jego szefem. Przywódców sowieckiej republiki autonomicznej w zachodnim Uzbekistanie przekonał, że placówka podniesie prestiż regionu i dowartościuje mały naród
materiały prasowe
Nukus jest rozwodniony i chaotyczny, planiści mieli tu pod dostatkiem wolnej przestrzeni i żadnego pomysłu na jej zapełnienie. Wzdłuż zbyt szerokich ulic tkwią samotnie gmachy urzędów, po pustych placach hula wiatr.

Oczy jak lufy karabinu.

Napierający byk (malarz drwi z perspektywy, byka oglądamy od góry, widzimy jego grzbiet, ale jednocześnie mamy wrażenie, jakby się na nas rzucał) przyszpila widza wzrokiem, bierze go na celownik. Pamięta się te oczy, bo wybijają się z obrazu. Nie pasują, albo pasują za bardzo. Idealne czarne kółka, wytyczone cyrklem białe obwódki. Takich oczu nie stworzyła biologia, nawet przetrawiona przez artystę. To czysta technika.

Nukus. Sawicki

Płótna nie sposób nie zauważyć. Hipnotyzująca groza kojarzy się z władzą sowiecką, choć byka można odbierać jako czającą się w podświadomości sumę naszych lęków, przewin, wyrzutów sumienia. Niebieskie tło przywodzi na myśl senne marzenie. Ale służby nie miały wątpliwości, że obraz jest antyradziecki i nie wolno pokazywać go ludziom. Został skazany na zapomnienie, podobnie jak jego twórca, Wasilij Łysenko.

Wiadomo o nim niewiele. Do niedawna historycy sztuki nie znali nawet jego p...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA