fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wina Mazurka: Najczęściej podrabiane wino świata

Fotorzepa/ Darek Golik
Równo ćwierć wieku temu, sklep spożywczy na Czertanowie w Moskwie. Twarogu nie ma, mleka też, ser żółty nie przypomina ani sera, ani żółtego, kiełbasa wygląda, jakby nie chciały siąść na niej nawet muchy. Ale jest wódka, w bród wódki. I wino, gruzińskie. Chcę kupić, ale sprzedawczyni zabrania. Szeptem rzuca: „Inostraniec, to nie gruzińskie, to podróbka".

I tu mógłbym rzucić, że się państwu również zamiast krytyka winiarskiego trafiła podróbka, ale spróbujcie spojrzeć na to od dobrej strony. Autor podróbka przynajmniej nie będzie w tych felietonikach zagłębiać się w szczegóły i zanudzać encyklopedycznymi informacjami. Będę tu pisał o winach tanich i drogich, z dyskontu czy małego sklepiku, raczej o dobrych niż fatalnych, bo rację ma Marek Bieńczyk, powtarzając, iż na picie marnych win szkoda życia. I wątroby, dodałbym.

Ale wróćmy do podróbek. Otóż najczęściej podrabianymi winami na świecie nie są ani wina gruzińskie, ani, o dziwo, najznamienitsze burgundy czy najdroższe wina bordoskie. Nic z tego. Wedle szacunków najczęściej podrabiane jest... prosecco. Tak, sprzedawane za bezcen, proste, włoskie wino z bąbelkami jest fałszowane na potęgę.

A ponieważ chciałem rozpocząć te felietony na łamach „Plusa Minusa" od małego choćby przytupu, to będzie wystrzałowo. Oto Malibran, producent najle...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA