fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bernard Newman. Hardzi Huculi czyli rowerem przez II RP

Poranek w Karpatach, Ukraina, 2013 r.
Poranek w Karpatach, Ukraina, 2013 r.
Forum, Sławomir Olzacki
Zauważyłem, że nikt nie odjeżdżał samotnie, a gdy zapadła ciemność, odnotowałem dziwną nerwowość. Ci ludzie bali się mroku. Nie bali się wilków ani zbójców, lecz demonów i wiedźm.

Kim w ogóle są Huculi? Generalnie traktuje się ich jako Rusinów, braci Ukraińców z Galicji i Rusnaków z Czechosłowacji. Huculi są jednak o wiele ciekawszym przypadkiem etnicznym.

Pierwszą wskazówkę stanowiło dla mnie nazwisko mojego gospodarza – polskim obyczajem wypowiedział je głośno, gdy wymieniliśmy pierwszy uścisk dłoni: Czartoryski. W Polsce jest to nazwisko znane i szanowane, przez wiele stuleci członkowie tego rodu piastowali wysokie godności w kraju, byli bogatą arystokracją. Jak to się stało, że to nazwisko nosił skromny huculski rolnik?

Skonfrontowałem swego gospodarza z tą zagadką.

– Czy jest pan spokrewniony z główną gałęzią rodu? – zaindagowałem przypochlebnie.

– O, tak – odpowiedział. – Linia moich przodków odłączyła się od niej już wiele pokoleń temu, ale jesteśmy z tej samej rodziny.

W jego historii błysnął mi intrygujący rodowód Hucułów. Ich początki sięgają sroższych czasów – burzliwej epoki średniowiecznej...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA