fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Andy Murray zejdzie z kortu? Szkot na opak

Andy Murray długo walczył o szacunek Brytyjczyków. Teraz, gdy odchodzi, nie brakuje głosów, że w Wimbledonie szybko powinien stanąć jego pomnik
AFP
Andy Murray żegna się z tenisem. Brytyjczycy żegnają się ze Szkotem, który przywrócił im tenisową dumę, wygrywając Wimbledon i igrzyska olimpijskie.

Najpierw były łzy podczas konferencji prasowej poprzedzającej Australian Open. Opowieść o 20 miesiącach walki z bólem kontuzjowanego biodra. O porażce medycyny i złamaniu ducha, o prawdopodobnym zakończeniu kariery już w Australii.

Potem był mecz, pięć zaciętych setów z Hiszpanem Roberto Baustistą Agutem, ważnym, choć mimowolnym i trochę zdeprymowanym uczestnikiem australijskiego pożegnania Andy'ego Murraya. Hiszpan wygrał, ale ważny był tylko Szkot i jego słowa.

Ta honorowa porażka dała nadzieję, że to jeszcze nie jest definitywne zakończenie kariery. Teraz Andy Murray ma przed sobą parę dni na namysł: szybko zrobić czy nie zrobić następną operację biodra, radykalnie usuwającą przyczynę bólu, oznaczającą w przyszłości komfort codziennego życia, ale też bardzo prawdopodobny koniec z wyczynowym sportem. Czy może machnąć na chirurgów ręką i jeszcze raz spróbować mniej inwazyjnej terapii, dającej szansę na grę na wimbledońskiej trawie i tam pożegnanie się z teni...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA