fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Robert Mazurek: Z winną modą za pan brat

Shutterstock
Z wymyślania postanowień noworocznych skutecznie wyleczył mnie kolega, za którym powtarzam: „Mam plan pić w tym roku więcej sherry". I chciałbym nie tylko plan ten zrealizować, ale też niejaką modę, no choćby módkę, na sherry wprowadzić, ale nie mam zbyt wielkich nadziei, że się uda. A skoro już przy modach jesteśmy, to jakie panowały w winiarskim światku?

Moda w Polsce jest jedna – zgasił mnie dziennikarz Tomasz Prange-Barczyński – a jest nią duet PP, czyli primitivo i prosecco, ale zostawmy tego marudę, tym bardziej że wszyscy eksperci (Tomek zresztą też) podkreślają, iż modą trwalszą niż jeden sezon stają się wina naturalne. Lata temu wina ekologiczne uchodziły za dziwactwo i rewiry szkodliwych wariatów od faz Księżyca i pogańskich guseł. Ale to przeszło, dziś wina naturalne to okazja, by wrócić do tradycji, skupić się na jakości i ograniczyć lub wręcz wyeliminować chemię z produkcji wina. I obejdzie się bez new age'u.




Jeśli chcą państwo trzymać rękę na pulsie, to polecam równolegle do win naturalnych zainteresować się pomarańczowymi (białymi, długo macerowanymi na skórkach i pestkach), zwłaszcza że robi się takie i w Polsce. A propos naszego pięknego kraju, to i o naszych winach spróbuję w tym roku pisać częściej, bo stają się coraz lepsze i polecać je można bez taryfy ulgowej....

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA