fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Krzysztof Wielicki: W górach trzeba mieć szczęście

Forum
Statystycznie rzecz biorąc, nie powinienem żyć. Spędziłem w górach dziewięć lat, a im dłużej tam jesteś, tym większe ryzyko, że popełnisz błąd albo stanie się coś nieprzewidzianego. Szczęście sprzyja jednak lepszym i tym, którzy doświadczenie gromadzą powoli, przez lata. Źle działa droga na skróty – mówi jeden z najwybitniejszych himalaistów na świecie.

Plus Minus: Dostał pan Nagrodę Księżnej Asturii. Za co został pan wyróżniony?

Krzysztof Wielicki: To jest nagroda dla całego polskiego środowiska alpinistycznego. Do tej pory dostawali ją piłkarze, lekkoatleci, tenisiści czy rajdowcy, czyli bardzo znane i medialne osoby. Z tego, co wiem, oprócz nominacji dostałem bardzo wiele rekomendacji, bo samo zgłoszenie mogłoby nie wystarczyć. Dla mnie największą wartością są właśnie te rekomendacje, a nie sama nagroda. Chciałbym je wszystkie zobaczyć. Obiecała mi to nasza przyjaciółka z Instytutu Polskiego w Hiszpanii. Myślę, że kiedy jury usłyszało o tym, że zgłoszony jest Krzysztof Wielicki, mogło być trochę zdziwione, czemu nie Reinhold Messner, który jest najbardziej znaną postacią naszego środowiska i ma niezaprzeczalne osiągnięcia. Z jednej strony polski himalaizm, a z drugiej legenda Messnera. Z mojej generacji niewielu zostało żywych, więc powiem przekornie, że dlatego padło na mnie, a przyznając nagrodę nam obu, kapituła bardzo...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA