fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

#RZECZoBIZNESIE: Aleksander Skirmuntt: Niektóre mieszkania sprzedają się w tydzień

tv.rp.pl
Na rynku wtórnym czas sprzedaży mieszkania bardzo się skrócił. Mówiło się, że trwa to 3 miesiące, ale teraz niektóre mieszkania sprzedają się w tydzień - mówi Aleksander Skirmuntt, Maxon Nieruchomości, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Gość zaznaczył, że Polacy kupują coraz więcej mieszkań, biorą coraz więcej kredytów, ceny też rosną, więc dla sektora to był dobry kwartał.

- Cały czas jest więcej klientów niż mieszkań. Czas sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym jest poniżej roku, a sama inwestycja trwa 2 lata. To idealna sytuacja dla dewelopera. Na rynku wtórnym czas sprzedaży mieszkania bardzo się skrócił. Mówiło się, że trwa to 3 miesiące, ale teraz niektóre mieszkania sprzedają się w tydzień. Dwupokojowe mieszkania 30-40 mkw to towar bardzo poszukiwany - mówił Skirmuntt.

Na rynku pierwotnym najlepiej sprzedają się mieszkania 30-50 mkw. Dopasowując się do rynku deweloperzy robią z tego 3 pokoje.

- 50-60 proc. najmniejszych mieszkań kupowane jest na inwestycje. Im mieszkanie większe, tym bardziej kupuje się dla siebie. Ok. 30 proc. wszystkich mieszkań jest kupowane pod inwestycje – ocenił gość.

Coraz więcej mieszkań pod inwestycje kupuje się w gorszych lokalizacjach. - Do tej pory inwestor chciał w centrum lub innym miejscu, gdzie łatwo wynająć mieszkanie. W tej chwili zaczynają patrzeć na inne dzielnice – mówił Skirmuntt.

Dodał, że zaczynają powstawać projekty prywatnych akademików, które są szykowane pod zamożniejszych studentów.

Skirmuntt przyznał, że kluczową kwestią w tym, czy będzie w przyszłym roku nadal będzie boom, czy nie, to kwestia kredytowania, bo klienci kupują na kredyt. - Jeśli kredyty będą dostępne i inflacja niska, to pewnie będzie dalej podobna sytuacja jak teraz. Jeśli inflacja będzie wyższa, to wzrosną stopy procentowe. Część inwestorów odpłynie z rynku mieszkaniowego. Jednocześnie wzrośnie koszt kredytu, więc odpłynie część klientów z rynku kredytów hipotecznych. Wtedy może nastąpić spowolnienie na rynku mieszkaniowym, bo nie będzie kupców – tłumaczył.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA