fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Motobiznes

Polska motoryzacja odrabia straty

Adobe Stock
Wartość produkcji sprzedanej w branży samochodowej wzrosła w I kwartale 2021 r. do 48,5 mld zł. W porównaniu z 2020 r. wyższy jest też eksport, a tempo poprawy kondycji sektora okazuje się dużo szybsze niż w innych krajach.

Dobry pierwszy kwartał i znacznie lepsze niż w innych krajach perspektywy na szybką odbudowę po osłabieniu koronawirusem – tak wygląda obecna sytuacja polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Z najnowszych danych branżowej firmy analitycznej AutomotiveSuppliers.pl wynika, że w pierwszych trzech miesiącach 2021 r. produkcja sprzedana (pojazdy samochodowe, przyczepy i naczepy) wzrosła w porównaniu z ubiegłym rokiem o 11,2 proc., do poziomu 48,5 mld zł. Jej wartość zwiększyła się nawet wobec pierwszego kwartału 2019 r. – o 6,5 proc.

Bardzo dobre wyniki notują eksporterzy. W okresie od stycznia do końca marca padł nowy rekord: wartość zagranicznej sprzedaży branży sięgnęła 8,6 mld euro i w ujęciu r./r. zwiększyła się o 13,5 proc. – Rekordowy wynik to zasługa eksportu w marcu, który był o połowę wyższy od ubiegłorocznego i wyniósł 3,9 mld euro – tłumaczy Rafał Orłowski, partner w AutomotiveSuppliers.pl.

Baterie polskim hitem

Najważniejszą grupą w polskim eksporcie przemysłu motoryzacyjnego pozostają części i akcesoria wysyłane do zagranicznych fabryk samochodów. W I kw. przypadło na nie ponad 37 proc. całego eksportu branży, a ich wartość wzrosła r./r. o 4,5 proc., do 3,2 mld euro. Drugim eksportowym przebojem stały się akumulatory litowo-jonowe do napędów samochodów elektrycznych. Ich wartość przekroczyła 1,5 mld euro. – To ponad dwukrotnie więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku i rekordowa wartość eksportu akumulatorów dla I kw. roku – mówi Orłowski.

Akumulatory do e-aut zepchnęły na trzecie miejsce eksport samochodów osobowych i lekkich dostawczych. Ta grupa towarowa odnotowała r./r. spadek o 4,8 proc. i do 16,3 proc. zmniejszyła (o 5,4 pkt proc.) swój udział w motoryzacyjnym eksporcie. Jedna trzecia eksportowanych aut trafiła do Niemiec, podobny udział ma niemiecki rynek w przypadku wysyłanych z Polski komponentów.

Według prognoz Exact Systems, jednej z największych w Europie firm kontrolujących części samochodowe, może się okazać, że Polska więcej zyska, niż straci wskutek pandemii.

Przeganiamy innych

– Większość naszych fabryk nie miała i nie planuje postojów, a jeśli już, to w okresie wakacyjnym. Niezatrzymywanie linii produkcyjnej i dostępność pracowników powoduje, że mogą przejąć część zamówień z zakładów zagranicznych, które bardziej dotknęła pandemia – mówi Jacek Opala, członek zarządu Exact Systems.

W I kw. tego roku kontrolerzy jakości Exact System skontrolowali dwa razy więcej części (ponad 667 mln) niż w tym samym czasie przed rokiem. To także znacznie lepszy wynik w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami sprzed dwóch lat. Przy tym polskie fabryki wyjątkowo dobrze przechodzą rekonwalescencję po pandemii, bo liczba kontroli zwiększyła się aż o 156 proc. Dobrze radzą sobie także Czechy (wzrost o 15 proc. r./r.) i Słowacja (wzrost o 80 proc.). Najwolniej regeneruje się natomiast branża motoryzacyjna w Niemczech (spadek liczby kontrolowanych części o 51 proc.) i w Turcji (spadek o 32 proc.).

Pandemia przyniosła jednak spadek zatrudnienia w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce. Jak podaje AutomotiveSuppliers.pl, na koniec I kw. 2021 r. w zakładach sektora liczących powyżej dziewięciu pracowników zatrudnionych było 200,4 tys. osób. To o 8,5 tys. mniej niż rok temu. Wydaje się jednak, że znaczące redukcje miejsc pracy w zakładach motoryzacyjnych już się skończyły. Wynik za I kw. jest co prawda gorszy r./r., ale w stosunku do IV kw. ubiegłego roku zatrudnienie wzrosło o 0,5 tys. osób.

Dobrym prognostykiem dla polskich eksporterów jest wzrost popytu na nowe samochody. Według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA po pierwszych pięciu miesiącach 2021 r. sprzedaż w krajach Unii Europejskiej wzrosła o 29,5 proc., do ponad 4,3 mln aut. W samym maju rejestracje zbliżyły się do 892 tys. sztuk, w porównaniu z 581,2 tys. w tym samym miesiącu rok wcześniej.

Najwięcej samochodów kupili w ubiegłym miesiącu Niemcy, gdzie rejestracje przekroczyły poziom 230,6 tys., rosnąc r./r. o ponad 37 proc. Przeszło 40-proc. zwyżki rejestracji miały miejsce we Francji i Włoszech, o prawie 178 proc. więcej aut kupili w maju Hiszpanie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA