fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Dyrektor pogotowia w Gorzowie Wlkp. dostawał pogróżki. Bo wymagał szczepień przeciw Covid-19

Fotorzepa/ Robert Gardziński
Dr Andrzej Szmit, dyrektor gorzowskiego pogotowia ratunkowego, zawiadomił prokuraturę w sprawie gróźb, które otrzymał po tym, jak uzależnił podpisanie kontraktów z ratownikami od tego, czy się zaszczepią przeciw Covid-19.

Chodzi o dokument, podpisany przez Szmita, w którym dyrektor zapowiedział pracownikom kontraktowym, że nie będzie przedłużał z nimi umów (wygasających z końcem roku), jeśli się nie zaszczepią przeciw Covid-19. Jak tłumaczył, decyzję taką podjął po rozmowach z ludźmi, którzy pytali go, dlaczego mają pracować z osobami, które świadomie stwarzają zagrożenie dla nich i dla pacjentów.

Pismo dr. Szmita trafiło do mediów społecznościowych, a dyrektor gorzowskiego pogotowia zaczął dostawać pogróżki - np. „trzeba go spalić”, „nie będzie już dłużej chodził po tej ziemi” czy „największą karą dla ciebie będzie, jak stracisz swoje dziecko, jak ci je zabijemy”.

- Wszystkie tego typu komentarze oddałem oczywiście do prokuratury. Ona przekazała już tę sprawę na policję, byłem w środę przesłuchiwany i zebrano już wszystkie materiały. Także w tej chwili już trwa zapewne, mam nadzieję, wyszukiwanie tych wszystkich geniuszy, którzy pod swoim imieniem i nazwiskiem nie są w stanie powiedzieć człowiekowi niczego wprost, a jedyną satysfakcję czerpią pewnie z zastraszania takich osób, jak ja - powiedział Szmit w rozmowie z Radiem Zachód.

Dyrektor zaznaczył, że po protestach zmienił swoją decyzję i nie wymagał zobowiązania do szczepienia. - Ale ponieważ akcja trwała cały weekend i przez ten czas wpłynęły także brakujące deklaracje, że wszyscy chcą się zaszczepić, to jednak okazuje się, że jak to bywa w Polsce - nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wszyscy zechcieli się zaszczepić a wycofała się, po tym moim zezwoleniu, tylko i wyłącznie jedna osoba. Pewnie część pracowników, którzy to umieścili w internecie, nie spodziewała się takiej akcji, część przyszła mnie przepraszać, osobiście i telefonicznie - mówił dr Szmit.

Pytany o obawy, dotyczące szybkiego powstania szczepionki, dyrektor gorzowskiego pogotowia tłumaczył, że nie jest to żaden argument przeciwko szczepieniu. - Po pierwsze, nie powstała szybko, bo system tworzenia tego typu szczepionek był opracowywany przez ostatnich kilkanaście lat - zauważył. - Po prostu dopracowaliśmy wreszcie sposób wytwarzania narzędzia obronnego, jakim jest szczepionka, przez ostatnich kilkanaście lat. Dlatego to było możliwe, żeby ona teraz powstała w przeciągu kilku, kilkunastu miesięcy - dodał dr Andrzej Szmit.

Źródło: rp.pl/ Radio Zachód
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA