fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komitet Obrony Demokracji

Z sejfu KOD zniknęły protokoły zbiórek

Mateusz Kijowski
Fotorzepa, Roman Bosiacki
Z sejmu KOD zniknęła większość protokołów ze zbiórek publicznych. Na konto Komitetu nie wpłynęła znaczna cześć zebranych pieniędzy. Problemów finansowych KOD ciąg dalszy.

Jak dowiedział się Onet.pl, z sejfu KOD zginęło 19 z 21 protokołów z publicznych zbiórek przeprowadzonych od listopada 2016 do stycznia 2017. Były to pieniądze zebrane mi.n. podczas Marszu Niepodległości czy pożegnania odchodzącego na emeryturę prof. Andrzeja Rzeplińskiego.

Do sejfu, pisze Onet, miał dostęp tylko najbliższy współpracownik Mateusza Kijowskiego - Piotr Wieczorek.

Ponadto na konto KOD nie wpłynęło dotąd ponad 9,5 tys. zł pochodzących ze zbiórek.

Nieprawidłowości w finansach Komitetu stały się przyczyną rezygnacji pełnomocnika struktur KOD na Mazowszu Marka Skórki. W styczniu złożył on rezygnację z pełnionej funkcji, tłumacząc swoją decyzję brakiem protokołów z kwest.

Wieczorek, pytany przez Onet o zaginione dokumenty twierdzi, że czuje się tylko "moralnie odpowiedzialny", bo to on miał do sejfu dostęp. Zarzuty odpiera mówiąc, że "istnieje przypuszczenie, że brakuje w kasie ośmiu tysięcy złotych, ale nie jest ono poparte dowodami".

Działacze KOD utrzymują, że o sytuacji informowany był na bieżąco lider Komitetu Mateusz Kijowski, ale mimo apeli o wyjaśnienie sprawy z Wieczorkiem, w żaden sposób na nie nie zareagował.

Onet donosi również, że odnaleziono kolejną fakturę, którą KOD-owi wystawiła firma MKM Studio należąca do Kijowskiego i jego żony.

Portal ujawnia też informacje na temat wpłat, których dokonywały partie polityczne, aby ich liderzy mogli przemawiać z głównej platformy podczas Marszu Niepodległości. Miałyby to być kwoty rzędu kilkunastu - kilkudziesięciu tysięcy złotych. Zaprzecza temu rzeczniczka SLD, który miał być jedną z takich partii, ale rzecznik PO Jan Grabiec przyznał, że Platforma współfinansowała manifestację, więc absurdem byłoby, gdyby płaciła za możliwość wystąpienia swojego lidera.

O nieprawidłowościach w finansach KOD Onet rozmawiał z członkiem zarządu Komitetu Radomirem Szumełdą, który przyznał, że zarząd od połowy stycznia próbował wyjaśnić sytuację we własnym zakresie, ale ponieważ okazało się to niemożliwe - "pozostaje zwrócić się do odpowiednich służb z wnioskiem o wyjaśnienie tej sprawy. Tak nam nakazuje prawo".

Afera z finansami w KOD wybuchła w styczniu tego roku. Jako pierwsza opisała ją "Rzeczpospolita".

Więcej - Onet.pl

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA