fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Nasza żywność znów rozpędza się za granicą

123RF
Drugie półrocze jest udane dla eksporterów. Rosną szanse na kolejny rekord.
Nawet do 25,6 mld euro może zwiększyć się eksport rolno-spożywczy z Polski w 2016 r. Będzie to głównie zasługa ostatnich miesięcy.
– Dynamika eksportu rolno-spożywczego w pierwszej połowie 2016 r. była wyraźnie niższa, ale drugie półrocze będzie pod tym względem lepsze – mówi „Rzeczpospolitej" Michał Koleśnikow, dyrektor departamentu analiz ekonomicznych, sektorowych i rynków rolnych w Banku BGŻ BNP Paribas.

Słaby złoty pomaga

W efekcie, jak szacuje, w całym roku sprzedaż zagraniczna produktów rolno-spożywczych z Polski pójdzie w górę od 3 do 7 proc. Jej zwiększenia się od 1 do 3 proc. spodziewa się z kolei Bank Zachodni WBK (tylko w II półroczu będzie to od 2 do 4 proc.).
W pierwszej połowie tego roku eksport rolno-spożywczy z Polski zwiększył się o 1,1 proc., do 11,6 mld euro. Natomiast jeszcze w 2015 r. urósł o 9,2 proc. do 23,9 mld euro.
Eksport powinien rosnąć także w pierwszych sześciu miesiącach 2017 r. Według BZ WBK jego wartość sprzedaży zwiększy się w tym czasie od 1 do nawet 5 proc.
– Można spodziewać się dalszego wzrostu sprzedaży hitów eksportowych Polski, czyli drobiu, pieczywa cukierniczego, słodyczy oraz zbóż. Poprawić mogą się też wyniki sprzedaży artykułów mlecznych – uważa Marta Skrzypczyk, koordynatorka analityków sektora rolno-spożywczego BZ WBK.
Według niej w najbliższych miesiącach sprzedaż zagraniczną artykułów rolno-spożywczych będzie wspierać słaby złoty oraz wysoka podaż większości surowców rolnych.
Michał Koleśnikow spodziewa się przyspieszenia eksportu zbóż, który w ostatnich latach silnie się wahał. Ze względu na udane zbiory większa może być sprzedaż zagraniczna warzyw i owoców. Ubiegłoroczne wyniki eksportowe powinna poprawić także branża mleczarska.
Zdaniem Grzegorza Rykaczewskiego, analityka sektora agro w BZ WBK, mniejszy wzrost eksportu niż przed rokiem mogą zanotować wołowina i drób. O kilka procent po ubiegłorocznym spadku może natomiast zwiększyć się eksport wieprzowiny z Polski.
– Poprawa sytuacji na rynku mięsa wieprzowego wynika z większego popytu na świecie, spowodowanego przez wzrost importu w Chinach – wyjaśnia Grzegorz Rykaczewski.
Z powodu wykrycia afrykańskiego pomoru świń (ASF) Polska nie może eksportować wieprzowiny do Chin od ponad dwóch lat. Embargo wprowadziły także m.in. Japonia, Korea Płd. i Rosja. Mimo to w pierwszych ośmiu miesiącach 2016 r. Polska sprzedała poza UE 132,3 tys. ton wieprzowiny, o ponad 43 proc. więcej niż przed rokiem – podaje za Komisją Europejską Zespół Monitoringu Rynków Rolnych (FAMMU/FAPA).
– Eksport na rynki trzecie rozwija się głównie dzięki Stanom Zjednoczonym – mówi Wiesław Różański, prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI). – Gdyby nie USA sytuacja branży byłaby jeszcze trudniejsza, bo pozostałaby jej tylko walka cenowa o unijny rynek.

Marki idą w świat

Szef UPEMI uważa, że pomimo sukcesów w Ameryce, konieczne jest ciągłe zdobywanie nowych rynków. Ostatnio na naszą wołowinę i przetwory otworzyło się Chile. Natomiast Tajwan zgodził się kupować drób od 21 zakładów z naszego kraju.
Nowych rynków poszukuje Bakalland, lider polskiego rynku bakalii. – Prowadzimy zaawansowane rozmowy w kilku krajach Azji i Afryki – mówi Marek Moczulski, prezes Bakallandu.
Coraz większe udziały w eksporcie tej firmy mają produkty markowe. Jej batony Ba! znane są m.in. w RPA.
– Zwiększyliśmy moce produkcyjne, by sprostać rosnącym zamówieniom – zaznacza Marek Moczulski.
Na marce Żywiec swoją sprzedaż zagraniczną opiera Grupa Żywiec, największy eksporter piwa z Polski. W trzech kwartałach 2016 r. jej eksport zwiększył się o 6 proc. – Eksportujemy piwo już do 30 krajów – mówi Magdalena Brzezińska, rzeczniczka Grupy Żywiec.
Największym zagranicznym rynkiem tej firmy jest Wielka Brytania, ale od 2015 r. jej piwa trafiają również do Korei Płd., Iraku i na Wyspy Zielonego Przylądka.
W pierwszej połowie 2016 r. na rynki pozaunijne przypadało niespełna 20 proc. wartości eksportu rolno-spożywczego z Polski.
Podyskutuj z nami na Facebooku www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia Dlaczego nadal tak niewiele polskich marek znanych jest za granicą?

Opinie

Andrzej Grabowski, współwłaściciel grupy Polmlek
Pierwsze półrocze nie było udane dla eksporterów z branży mleczarskiej. Drugie jest jednak na tyle dobre, że pozwoli z nawiązką zrekompensować pierwsze sześć miesięcy. Szacujemy, że w ciągu całego 2016 r. nasz eksport będzie wyższy niż przed rokiem, co pozytywnie przełoży się na przychody naszej grupy. Wzrost sprzedaży zagranicznej to zasługa znacznych podwyżek na światowych rynkach oraz rosnącego zapotrzebowania, szczególnie na produkty tłuszczowe, m.in. masło. Szczególnie szybko zwiększa się nasz eksport do Wietnamu, Korei Płd., USA i Kanady.
Marek Przeździak, prezes Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco
W 2016 r. eksport słodyczy z Polski zwiększy się o ok. 10 proc. Skala wzrostu zysków ze sprzedaży zagranicznej będzie jednak mniejsza ze względu na wysokie ceny surowców. Eksport jest dla naszej branży wentylem bezpieczeństwa i szansą na dalszy rozwój. Rynek krajowy przeżywa stagnację. Ponadto psuje go zalew tanich, często złej jakości słodyczy z Ukrainy. W trudnej sytuacji są szczególnie małe firmy skoncentrowane na rynku wewnętrznym. Z nadzieją, wbrew negatywnym opiniom, spoglądamy na większe otwarcie się rynku kanadyjskiego w ramach umowy CETA o wolnym handlu pomiędzy UE a Kanadą.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA