Reklama

Królewski ślub napędzi brytyjską gospodarkę? Raczej marne szanse

Ulubionym hasłem ostatnich dni w brytyjskich tabloidach jest to, że "królewski ślub potężnie nakręć brytyjska gospodarkę"

Foto: AFP

ula

Jednak zdaniem analizy telewizji CNN ogromne nadzieje części brytyjskiej prasy, związanej z sobotnim ślubem księcia Harry'ego i Meghan Markle, wcale się nie ziszczą.

Na pewno sprzedaż gadżetów związanych ze ślubem i nowożeńcami wzrośnie. Podobnie jak sprzedaż napojów i żywności, bo Brytyjczycy lubią świętować przy stole.

Jednak, jak pokazują poprzednie królewskie śluby, nie ma co liczyć na jakiś generalny i mocno widoczny wpływ na całą brytyjską gospodarkę.

Howard Archer, główny doradca ekonomiczny EY ITEM Club, uważa, że nie należy liczyć na nic szczególnego. Jego zdaniem wydatki związane ze ślubnymi gadżetami oraz imprezami z okazji ślubu nie będą tak znaczące i może się okazać, że na inne cele Brytyjczycy po prostu przeznaczą znacznie mniej pieniędzy.

Jak wynika z danych brytyjskiego urzędu statystycznego (UK Office for National Statistics) w 2011 roku ślub księcia William i Kate Middleton nie miał żadnego odzwierciedlenia w twardych danych ekonomicznych. Większość Brytyjczyków miała tego dnia dzień wolny, co sprawiło, że większość firm zawiesiła działalność na dodatkowy dzień w roku.

Reklama
Reklama

Natomiast z raportu firmy doradczej PwC wynika, że dzień ślubu Williama i Kate wygenerował około 107 mln funtów dla brytyjskiej gospodarki. To zaledwie 4 proc. tego co Brytyjczycy wydaja w tzw. czarny piątek.

Na ślubie znacząco mogą zarobić brytyjskie puby. The British Beer & Pub Association prognozuje, że sprzedaż piwa tego dnia wyniesie 20 mln funtów - 8 proc. więcej niż w normalny weekend.

Gospodarka
Kapitał szuka stabilności, przemysł ludzi. Polska w wyścigu o zaawansowane inwestycje
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Gospodarka
Wojna Putina pożarła PKB Rosji. Nowe wyliczenia kosztów agresji
Gospodarka
Jak długo potrwa wojenny wstrząs na rynkach i w gospodarce?
Gospodarka
Niemcy łapią oddech po kryzysie? Polska może na tym dużo zyskać
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama