Reklama

Problemy z systemami IT mogą opóźnić start programu Rodzina 500+

Problemy z systemami IT mogą opóźnić wypłatę dodatków na dzieci. Samorządy się boją, że wina spadnie na nie.

Aktualizacja: 15.03.2016 09:46 Publikacja: 14.03.2016 21:00

Foto: 123RF

Na niecałe dwa tygodnie przed startem sztandarowego rządowego programu Rodzina 500+, premier Beata Szydło zaprosiła prezydentów miast i wojewodów. Na spotkaniu przekonywała, że jej gabinet i wojewodowie służą samorządom wszelkim wsparciem organizacyjnym i informacyjnym oraz pomocą w razie problemów.

Plan B

– Powinniśmy sobie powiedzieć, że damy radę, że program zostanie wprowadzony bez problemu, że zrobimy wszystko, żeby dotarł do tych, którzy czekają dzisiaj na ten program: do polskich rodzin, do polskich rodziców, do polskich dzieci. Zróbmy wszystko, żeby sprawnie organizacyjnie, bez zbędnej zwłoki urzędniczej i administracyjnej ten program mógł być realizowany – przekonywała premier.

Spotkanie nie rozwiało jednak największych obaw samorządowców, które dotyczą wydajności systemu informatycznego obsługującego 500+. Wszelkie aplikacje IT urzędy lokalne mają otrzymać do 23 marca, a program ma ruszyć 1 kwietnia.

– To bardzo mało czasu na przetestowanie systemu i reakcję na ewentualne problemy – zauważa Adrian Staroniek, naczelnik departamentu polityki społecznej w Urzędzie Miasta Częstochowa. – W razie czego trzeba będzie wdrożyć plan B, czyli ręcznej obsługi wniosków. Tyle że wówczas świadczenia trafią do rodzin z opóźnieniem. I choć nie będzie to nasza wina, odium niepowodzenia spadnie na nas – dodaje inny uczestnik poniedziałkowego spotkania.

Elektronicznym sercem programu 500+ jest system Emp@tia, który za ok. 50 mln zł został zbudowany właśnie m.in. do obsługi świadczeń społecznych. Problem w tym, że Emp@tia często nie działa sprawnie już teraz (odmawia logowania, zawiesza się, gubi dokumenty), gdy wnioski w formie elektronicznej składa stosunkowo niewiele osób – kilkadziesiąt tysięcy rocznie.

Reklama
Reklama

– A co będzie, gdy nagle w ciągu pierwszych tygodni kwietnia trafi tam kilkaset tysięcy wniosków? – pyta retorycznie Marek Wójcik, b. wiceminister administracji i cyfryzacji.

Prawdopodobieństwo awarii jest duże. W obsługę programu 500+ zaangażowały się bowiem banki, które przygotowują aplikacje do składania właśnie e-wniosków (ze stron bankowych trafiać będę w pierwszej kolejności do Emp@tii, a potem do wskazanego przez świadczeniobiorcę urzędu lokalnego).

Zainteresowanie tą usługą może być bardzo duże, bo umożliwia ona prawdziwą ścieżkę online (bez konieczności wizyty w urzędzie) w kontaktach z administracją. Przypomnijmy, że w sumie uprawnionych do dodatków na dzieci jest ok. 2,7 mln rodzin. Jeśli choć co czwarty wniosek zostanie złożony drogą elektroniczną, obciążenie Emp@tii wzrośnie skokowo.

Ministerstwo Rodziny zapewnia, że trwają intensywne prace, które mają zapewnić pełną sprawność systemu. „Przeprowadzane są prace konfiguracyjne i administracyjne zwiększające wydajność i stabilność systemu. Wykryte przyczyny jego zbyt niskiej wydajności lub niestabilności są na bieżąco usuwane. Prace związane ze zwiększeniem wydajności systemu Emp@tia i kompleksowym przygotowaniem wszystkich systemów zostaną zakończone przed 1 kwietnia 2016 r." – pisze resort w odpowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej".

Ekspres zagrożony

Na razie testy, jak się nieoficjalnie dowiadujemy, wypadają obiecująco. Ale jest też tworzony zawór bezpieczeństwa. Gdyby Emp@tia nie była w stanie na bieżąco obsługiwać wniosków, ma powstać bufor, „bank pamięci", który będzie przechowywać składane dokumenty i „wypychać" je wraz z udrożnieniem systemów głównych.

Ale to nie koniec możliwych min, na które mogą trafić samorządy. Wszystkie wnioski o dodatki na dzieci mają być sprawdzane pod względem formalnym, a spora część z nich także pod względem merytorycznym (czy oświadczenie o wysokości dochodów uprawniających do dodatku na pierwsze dziecko jest zgodne z rzeczywistością). W obu przypadkach platformą do działań online będzie Emp@tia.

Reklama
Reklama

Do sprawdzania wniosków, czy nie zostały np. zdublowane (umyślnie w celu wyłudzenia, lub nieumyślnie w wyniku nieuregulowanej sytuacji prawnej rodziców), służyć ma usprawniona właśnie Centralna Baza Beneficjentów.

– Teoretycznie to prosta sprawa, bo na podstawie PESEL można szybko ustalić, kto złożył wniosek i na kogo. Ale zwykle takie systemy, co pokazał m.in. elektroniczny system aktów stanu cywilnego, mają słaby początek – wskazuje Wójcik. – Może się okazać, że nawet proste czynności mogą w kwietniu zajmować długie godziny, a nawet dni. Przy kumulacji wniosków o dodatki na początku kwietnia na ekspresową ich obsługę raczej bym nie liczył.

Gospodarka
Donald Trump jednak nie nałoży na kraje UE karnych ceł za obronę Grenlandii
Gospodarka
Europarlament wysłał umowę z Mercosurem do TSUE. Dwa lata czekania
Gospodarka
Polska 2026+. Nowy raport o wyzwaniach rozwoju w zmieniającym się świecie
Gospodarka
Nowe zagrożenia gospodarcze na mapie Europy. Globalizacja w gorzkim wydaniu
Gospodarka
Chiny i USA uderzają w niemiecki eksport
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama