fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Morawiecki: Polska pokonała pięć pułapek rozwoju

Premier Mateusz Morawiecki
fot. Piotr Guzik
- Uszczelnienie systemu podatkowego jest mitycznym atlasem, który dźwiga nasz wzrost gospodarczy – mówił premier Mateusz Morawiecki na kongresie 590 w Rzeszowie.

Premier kreśli świetlaną przyszłość podczas półgodzinnego wystąpienia na pięć dni przed wyborami parlamentarnymi. Jego zdaniem, Polska pokonała pięć pułapek rozwoju. - Jeśli jest jakaś liczba, która mnie szczególnie cieszy, to jeden z najwyższych wskaźników konkurencyjności w UE - powiedział premier Mateusz Morawiecki na kongresie 590 w Rzeszowie.

Mateusz Morawiecki podczas swojego wystąpienia wskazał pięć pułapek rozwoju, które jego zdaniem Polska pokonała w ciągu ostatnich kilku lat i za wszystkie z nich odpowiadał polski rząd. 

Czytaj także:  Dziennikarze „Rz” oceniają gospodarcze dokonania rządu 

To pułapka demograficzna, rozwoju zależnego, słabości instytucji, niskich marż i średniego rozwoju.

Zdaniem premiera Morawieckiego, polska dokonała rewolucji na rynku warunków do prowadzenia działalności gospodarczej, zwłaszcza dzięki obniżaniu podatków. Premier nie wspomniał słowem o stale rosnących wydatkach przedsiębiorców na ZUS, za to chwalił się planowanym dopiero dostosowaniem opłat za ZUS do dochodów firm. Tu wielokrotnie wskazywaną pułapką jest z kolei minimalna późniejsza emerytura.

- Mamy badania, z których widać, że dokonaliśmy fundamentalnej zmiany na rynku pracy. O ile kilka lat temu 8 proc. twierdziło, że sytuacja jest dobra lub bardzo dobra, to dziś – 58 proc. To dzięki wam, polskim przedsiębiorcom, ale też dzięki państwu polskiemu, które promuje polski eksport. Z danych za lata 2014 – 2018, wynika, że eksport rośnie 2 razy szybciej niż eksport całego świata – mówił Morawiecki.

Oczywiście, premier chwalił program 500 plus, dzięki któremu Polska miała uniknąć pułapki demograficznej. - Przeznaczyliśmy kilkadziesiąt miliardów złotych na politykę prorodzinną.

- Prognoza urodzeń na rok 2018 oscylowała wokół 340 tys. dzieci, tymczasem rodzi się do 380 tys. dzieci. To są dane sprzed wprowadzenia rozszerzonej wersji programu, bo od lipca wprowadziliśmy 500 zł na pierwsze dziecko. To daje nadzieję, że ta dzietność jeszcze wzrośnie – mówił premier.

Ostatnie dane GUS wskazują jednak, że wskaźnik urodzeń znowu spadł, a jak pisaliśmy w lutym, w ubiegłym roku poziom skrajnego ubóstwa po raz pierwszy wzrósł od wprowadzenia programu 500 plus.

- Coraz częściej Polacy mówią mi, że wrócili do Polski, bo warunki do życia są dziś o wiele lepsze niż jeszcze kilka lat temu. W kolejnych latach, każdy rząd powinien sobie postawić takie zadanie, jak my – przyciągać Polaków z emigracji. To mniej łez z tytułu rozstać, ale też to kapitał doświadczeń i kapitał finansowy, który chcemy przyciągać – mówił premier.

Kolejną pułapką była pułapka rozwoju zależnego. - Najbardziej znani ekonomiści na świecie, jak Pikety, mówili, że w ciągu ostatnich 20 lat zrobiliśmy ogromny błąd, nadmiernie uzależniliśmy się od kapitału zagranicznego, a dla polskiej gospodarki wynaleziono nawet specjalny termin, gospodarki uzależnionej – mówił premier. Dodał, że jego rząd także przyciąga kapitał zagraniczny, ale „uczciwy”. - Rząd PiS przyciąga każdy uczciwy kapitał, z Japonii czy USA, pod warunkiem płacenia tu podatków, i że są to inwestycje greenfieldowe – mówił Morawiecki.

Kolejna bolączka to brak oszczędności krajowych. - Dlatego byliśmy skazani na przyciąganie kapitału zagranicznego. Przez taki, a nie inny model, uzależniający nas od gospodarki zagranicznej, w Bloombergu padło nawet słowo „kolonizacja”, jesteśmy skazani na bardzo powolne odwracanie inwestycji – mówił premier.

Ale jego zdaniem, jednocześnie zachodzi w Polsce przełom kopernikański, bo w 2019 r. po raz pierwszy więcej Polaków oszczędzało niż nie mogło sobie na to pozwolić. - To pierwszy moment w Polsce w ciągu ostatnich 80 lat. To przełom kopernikański. Za 10, 20 lat to będzie źródłem kapitału. Ten zwrot świadczy o tym, że powoli jesteśmy w stanie i udowadniamy to, odejść od pułapki modelu zależnego – mówił prmier.

Kolejna wskazana pułapka to słabości instytucji, którą zdaniem Morawieckiego udało mu się pokonać. - Pierwsza RP upadła na skutek słabości ówczesnego systemu podatkowego, która nie wystarczyła choćby by utrzymać armię – mówił.

- Uszczelnienie systemu podatkowego jest mitycznym atlasem, który dźwiga nasz wzrost gospodarczy – grzmiał i chwalił się równoczesnym obniżeniem podatku CIT dla małych przedsiębiorstw oraz PIT dla młodych. Dodał, że wyraźnie widać, że państwo nie może być jedynie stróżem nocnym i to samo mieli mu potwierdzać przedsiębiorcy w bezpośrednich rozmowach.

Na koniec – premier skrytykował pułapkę niskich marż oraz pułapkę średniego rozwoju. Do tej ostatniej przyczyniła się nawet Unia Europejska, zdaniem premiera, swoim prawodawstwem, które narzuca nam zbyt wysokie normy ochrony środowiska.

- Dziś walka konkurencyjna odbywa się na poziomie sprytnych regulatorów. Jeden z producentów mebli na tym kongresie, nie będę wymieniał nazwy, może sam się przyzna, powiedział mi, że przez regulacje niemieckie zwiększają się koszty produkcji polskich mebli. Zapytałem, czy tylko niemieckie, bo to prawodawstwo w Brukseli wpływa na polskie przepisy – mówił Morawiecki. Problemem, na który wskazał producent mebli, miały być zmienione niemieckie normy, do których polscy producenci mebli muszą się dostosować, jeśli chcą plasować produkty na rynku niemieckim.

Premier wykorzystał ostatnie publiczne przemówienie przed niedzielnymi wyborami do podkreślania sukcesów ostatnich lat, które przypisał rządowi, jak wzrost polskiego eksportu żywności (rosnący nieprzerwanie od dekady), eksport mebli i inne sukcesy polskiego biznesu. - Kto by pomyślał, Polska, niespełna 40 mln mieszkańców, jesteśmy na podium eksportu swiatowego – mówił Morawiecki. Użył przy tym kolejnego kwiecistego określenia. - Trzydzieści lat temu zgrzytałem zębami, gdy mówili, że pierwszy milion trzeba ukraść. 20 lat temu – że trzeba po niego wyjechać za granice, 10 lat temu – że najłatwiej zarobić na VAT – opisywał premier. Teraz, jego zdaniem, można spokojnie go zarobić w biznesie.

Premier pochwalił się też repolonizacją banków, że nasz sektor bankowy jest po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat w polskich rękach.

- W roku 2019 i 2020 – będziemy mieć jeden z najszybszych wzrostów, według KE – jesteśmy państwem najszybciej domykającym lukę podatkową. Jako pierwsi podnieśliśmy temat raju podatkowego. Dziś cała UE mówi naszym językiem – raje podatkowe są złe. I bardzo dobrze, bo my na nich bardzo dużo tracimy – wyjaśnił.

Na koniec premier nakreślił świetlane perspektywy. - Taka mieszanka polityki finansowej, społecznej i promocji innowacyjności, przez te wszystkie działania, które doprowadziły do najwyższego poziomu wydatków na badania i rozwój, to wszystko będzie nas dalej wiodło w kierunku państwa, które odniesie ogromny sukces na arenie międzynarodowej i będzie w stanie zapewnić aspiracje Polaków, że nie będą musieli migrować – mówił premier Morawiecki.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA