fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Najwięcej w Wenezuelę włożyły Chiny. Wiemy, ile

AFP
Nie Rosja, ale Chiny są największym inwestorem w Wenezueli. Włożone w leżącą dziś na kryzysowym dnie gospodarkę 62 mld dol. zostały w większości stracone przez korupcję rządzących.

Ogłosił to Juan Guaido, lider opozycji i uznawany przez wiele państw legalny prezydent Wenezueli:

„Maduro staje się coraz bardziej izolowany i głównie działa sam. Chiny były bezpośrednim świadkiem rozgrabienia naszych narodowych zasobów przez rząd Maduro. (Chińskie - red.) projekty w rozwój Wenezueli w równym stopniu straciły przez korupcję w rządzie i niewypłacalność” - oświadczył lider opozycji w wywiadzie dla gazety South China Morning Post.

Chiny są głównym kredytodawcą Wenezueli. Gazeta przypomina, że „Chiny pożyczyły 50 miliardów dolarów Caracas w ciągu ostatniej dekady. Naród południowoamerykański spłacał to w dostawach ropy”.

Czytaj także: Maduro obiecuje, że spłaci dwa kraje: Rosję i Chiny 

W ciągu wielu lat suma inwestycji w chińską gospodarkę na koniec 2018 r. sięgnęła 62 mld dol. We wrześniu 2018 r. podczas wizyty Maduro w Pekinie strona chińska zadeklarowane kolejne inwestycje na 5 mld dol. w realizację planu wzrostu wydobycia i eksportu ropy i produktów naftowych. Wenezuela ma największe na świecie zasoby ropy (ok. 17 proc. wszystkich - report BP), ale obecnie poziom wydobycia jest najniższy w historii - podobny był tylko w latach 70-tych XX w.

Pekin 29 stycznia oficjalnie poparł Maduro jako legalnego prezydenta Wenezueli. Po stronie Maduro stanęły też wszystkie skonfliktowane z USA państwa - Rosja, Meksyk, Iran, Kuba, Boliwia, Białoruś, ale też Turcja.

Guaido popierają USA, Kanada, większość państw Ameryki Łacińskiej, Parlament Europejski. W relacji wideo, jakie South China Morning Post prezentuje z Wenezueli, widać góry śmieci zalegające wzdłuż dróg i w każdej osadzie i na ulicach Caracas; dzieci próbujące wygrzebać coś do jedzenia ze śmieci; kilometrowe kolejki samochodów - Wenezuelczyków próbujących przekroczyć kolumbijską granicę i uciec z ojczyzny przed kryzysem i chaosem; widać też policję strzelającą do protestujących tłumów i płonące Caracas.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA