fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Światowe tuzy w portfelach Polaków

Bloomberg
Inwestycje rodaków na zagranicznych giełdach nabrały rozmachu niespotykanego od lat. W czerwcu na akcje spoza GPW wydali prawie 2 mld zł.

Niemal zerowe oprocentowanie lokat bankowych, niepewna sytuacja na rynku nieruchomości oraz rosnące na świecie indeksy sprawiły, że Polacy zaczęli szukać okazji do zarobku na giełdzie. Niekoniecznie wybierają jednak rodzimy parkiet, lecz stawiają na zagraniczne rynki. Chodzi głównie o Nowy Jork, Londyn, Paryż i Frankfurt.

Czytaj także: Polscy inwestorzy coraz bardziej światowi

Z danych dotyczących bilansu płatniczego opublikowanych przez Narodowy Bank Polski wynika, że tylko w czerwcu inwestycje polskich rezydentów w zagraniczne udziałowe papiery wartościowe wyniosły prawie 2 mld zł. To największy miesięczny przyrost od ponad czterech lat. W całym II kwartale wartość inwestycji wyniosła prawie 5 mld zł.

– Dywersyfikacja portfeli inwestorów indywidualnych o akcje spółek zagranicznych to naturalny trend występujący na wszystkich rynkach rozwiniętych i Polska nie stanowi tu wyjątku. Generalnie najbardziej cieszy nas fakt, że polscy obywatele zainteresowali się rynkiem kapitałowym – mówi Piotr Borowski, członek zarządu GPW.

Wzrost wartości inwestycji zbiegł się w czasie z odbiciem cen na światowych giełdach po koronawirusowym załamaniu. Polacy rzucili się na przecenione zagraniczne akcje i z perspektywy czasu strategia ta wydaje się słuszna. Rynek w USA, najpopularniejszy wśród polskich inwestorów, odrobił marcowe straty, a tamtejsze indeksy są blisko historycznych szczytów. W Polsce tak różowo nie jest. Wskaźnik WIG20, czyli najważniejszy indeks naszego rynku, wciąż nie pozbierał się po tym, co wydarzyło się w marcu.

Nie bez znaczenia jest też to, że w ciągu ostatnich lat dostęp do rynków zagranicznych dla polskich klientów został znacznie uproszczony. – Klienci mBanku coraz chętniej inwestują w zagraniczne instrumenty ze względu na łatwy dostęp oraz dużą zmienność – mówi Michał Wojciechowski, wicedyrektor w Biurze Maklerskim mBanku. Jak dodaje, zagraniczne akcje dużą popularnością cieszą się szczególnie wśród osób, które niedawno postanowiły zainwestować pieniądze na giełdzie. – Dla nowych osób inwestycje w Teslę, Apple'a czy Microsoft są tak samo naturalne jak w CD Projekt czy PKN Orlen. Dużo szybciej niż dotychczasowi inwestorzy decydują się na kupno zagranicznych akcji i funduszy ETF. Jest nawet grupa inwestująca tylko za granicą – mówi Wojciechowski.

Jak podkreśla Jarosław Grzywiński, były prezes GPW, rosnące zainteresowanie giełdami zagranicznymi ma swoje mocne podstawy. – Na rynku amerykańskim mamy do czynienia z niespotykaną na innych rynkach liczbą spółek dywidendowych. Dywidenda jest prawie oczywistością w przypadku każdej spółki publicznej notowanej na NYSE. Notowane tam spółki publiczne spełniają najwyższe standardy regulacyjne. Inwestorzy mają też dostęp do bogatej oferty analitycznej – wylicza Grzywiński.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA