fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Zyski największych firm lekko urosną

Adobe Stock
Mimo oczekiwanego spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego większość spółek zgromadzonych w WIG20 powinna poprawić w tym roku wyniki.

Notowane w WIG20 spółki wypracują w tym roku łącznie 35,9 mld zł zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej – wynika ze średniej prognoz Bloomberga zebranych przez „Rzeczpospolitą" w oparciu o dane raportowane, bez korekt o zdarzenia jednorazowe. To rezultat o 4,3 proc. lepszy niż w 2018 r.

W ubiegłym roku WIG20, mimo że stracił ponad 7 proc., okazał się najmocniejszym indeksem. Był silniejszy niż małe i średnie spółki także w 2017 r. – Jednak nie będzie się zachowywał lepiej od mWIG40 czy sWIG80 co roku. Zwłaszcza że w długim okresie to spółki o mniejszej kapitalizacji są w stanie szybciej rosnąć – mówi Adam Łukojć, zarządzający w Allianz TFI.

Akcje na GPW są wyceniane atrakcyjnie. Jeśli weźmiemy uwagę oczekiwaną poprawę wyników – szczególnie nisko są wyceniane małe i średnie spółki. – To argument za lepszym zachowaniem się akcji firm o niższej kapitalizacji. Jednak aby indeksy mogły dłużej rosnąć, potrzebny będzie napływ kapitału – a o nowe pieniądze łatwiej może być w segmencie największych firm, bo to nimi mogą zainteresować się inwestorzy zagraniczni – zastrzega Łukojć.

Pojawiają się głosy optymizmu, że umorzenia w TFI – a to ta kategoria inwestorów decyduje o zachowaniu małych i średnich firm – nie będą już tak duże jak w ostatnich miesiącach i jeśli ktoś już chciał wycofać pieniądze, raczej już to zrobił. Jednak trudno liczyć na istotne napływy świeżego kapitału, bo wyniki funduszy z ostatnich miesięcy są słabe.

GPW sprzyjać mogą globalne przepływy kapitału i nie tak mocny dolar. – Zmiana retoryki Fedu i zdecydowanie bardziej gołębie podejście do polityki pieniężnej wpłynęły na poprawę nastawienia do rynków wschodzących. Jeżeli nie dojdzie do eskalacji wojny handlowej, to zakładałbym relatywnie lepsze zachowanie rynków wschodzących względem rozwiniętych. Wtedy napływ kapitału na rynki wschodzące przełoży się na wzrost notowań na GPW – mówi Bartosz Pawlak, zarządzający w Baltic Capital TFI.

Z blue chips analitycy stawiają na firmy finansowe – banki (głównie takie jak Pekao, Alior i PKO BP) i PZU – oraz PGNiG. Gorzej mogą wypaść Lotos, Orlen, których wyniki nie będą już tak dobre, i JSW. Drogie są zaś LPP i CCC. Nasdaq wyrywa się  z objęć niedźwiedzia >A24

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA