Reklama

Brytyjski wpływ na Polskę

Nadwiślański biznes uczy się od brytyjskiego standardów społecznej odpowiedzialności. Z kolei w Zjednoczonym Królestwie bez trudu można kupić polską czekoladę.

Publikacja: 06.09.2019 00:35

Atutem Polski są np. dobrze wykształceni pracownicy, jednak wysokie koszty pracy mogą zniechęcać – p

Atutem Polski są np. dobrze wykształceni pracownicy, jednak wysokie koszty pracy mogą zniechęcać – podkreślali uczestnicy dyskusji

Foto: Fotorzepa/Tomasz Jodłowski

W 2017 r. PKB Polski zwiększył się o 15 mld zł dzięki inwestycjom bezpośrednim z Wielkiej Brytanii (w porównaniu ze scenariuszem nieuwzględniającym tych inwestycji). To jeden z efektów polsko-brytyjskiej współpracy gospodarczej, o której mówiono 4 września podczas panelu dyskusyjnego „Wpływ brytyjskich spółek na polską gospodarkę". Punktem wyjścia do debaty był najnowszy raport firmy Deloitte „Relacje gospodarcze między Polską i Wielką Brytanią – wyjątkowe i trwałe partnerstwo".

500 procent wzrostu

– O skali rozwoju wzajemnych stosunków może świadczyć fakt, że od połowy lat 90. eksport polskich produktów do Zjednoczonego Królestwa zwiększył się o 500 proc. – zauważyła prowadząca debatę Irena Pichola, partner w Deloitte. Podkreśliła, że najbardziej dynamicznie rośnie eksport polskiej żywności. Tu wzrost od 1995 r. był ponaddwudziestokrotny. – Ciekawostką jest, że jednym z głównych produktów żywnościowych sprzedawanych do Wielkiej Brytanii jest polska czekolada – powiedziała Pichola.

Jednak partnerstwo gospodarcze to także inwestowanie i wymiana doświadczeń. Jak wynika z raportu, brytyjskie inwestycje bezpośrednie w Polsce wyniosły do końca 2017 r. 48,1 mld zł. Firmy ze Zjednoczonego Królestwa zatrudniają w Polsce ok. 115 tys. osób.

Jak zauważyli uczestnicy debaty, wraz z brytyjskim kapitałem do Polski napływają także pewne standardy prowadzenia działalności gospodarczej. Podkreślała to m.in. Agnieszka Kłos, prezes firmy Provident Polska. – Byliśmy pierwszą firmą pożyczkową w Polsce i od samego początku działaliśmy przejrzyście. Nasi klienci znają od razu cały koszt usługi pożyczkowej – mówiła Agnieszka Kłos.

Pomoc i edukacja

Jedną z istotnych wartości, jaką wprowadziły do Polski brytyjskie firmy, jest społeczna odpowiedzialność biznesu (ang. corporate social responsibility, CSR). To pozabiznesowe działanie na rzecz np. lokalnych społeczności i osób potrzebujących. W praktyce za prowadzenie działań CSR odpowiada zarząd firmy, ale chętnie w inicjatywę przedsięwzięcia włączają się w pracownicy, wspomagani przez kierowników. – Daliśmy naszym pracownikom po pięć dni w roku, gdy zamiast przychodzić do pracy, zajmują się działalnością społeczną. Płacimy za to wynagrodzenie – opowiadał Piotr Ciski, prezes firmy Sage, producenta oprogramowania. Przyznał, że choć początkowo były obawy o to, czy pracownicy właściwie wykorzystają ten czas, to jednak rzeczywiście wielu z nich zaangażowało się w rozmaite przedsięwzięcia dobroczynne.

Reklama
Reklama

W niektórych branżach ze względu na specyfikę odpowiedzialny biznes wymaga prowadzenia intensywnej działalności edukacyjnej. Tak jest np. w przypadku producentów alkoholi. Aneta Jóźwicka, dyrektor w firmie Diageo (produkującej m.in. whisky Johnnie Walker), przyznała, że działa na rzecz upowszechnienia rozsądnego spożycia alkoholu i szkoli pod tym kątem np. barmanów.

Z kolei Agnieszka Kłos zauważyła, że społeczny odbiór firm pożyczkowych bywa trudny. – Dlatego już cztery lata temu założyliśmy Fundację Rozwoju Rynku Pożyczkowego, by upowszechniać dobre standardy i doprowadzić do samoregulacji branży – powiedziała prezes Provident Polska.

Jednak działalność w naszym kraju, choć na ogół prowadzona pomyślnie, czasem wiąże się z niemiłymi zaskoczeniami. – Atutem Polski są np. dobrze wykształceni pracownicy. Jednak wysokie koszty pracy mogą zniechęcać – przyznała Agnieszka Kłos.

Na wysokie koszty pracy, zwłaszcza te pozapłacowe, związane z podatkami i składkami ubezpieczeniowymi, zwracali uwagę także inni uczestnicy debaty. – Zniesienie limitu składek ZUS może niekorzystnie odbić się na inwestycjach, na przykład mniej chętnie będą zakładane centra usług wspólnych – przewidywał Piotr Ciski, komentując niedawne zmiany reguł naliczania składek. – Barierą dla biznesu jest też nieprzewidywalność zmian prawa i bardzo krótkie konsultacje projektów aktów prawnych z biznesem. Czasem tych konsultacji w ogóle nie ma – dodała Anna Jóźwicka.

Przedsiębiorcy z brytyjskich firm przestrzegali podczas debaty polski rząd, by nie ulegał pokusie ograniczania reguł wolnej konkurencji, choćby pod pretekstem ochrony narodowych interesów. – Rządzący i administracja są odpowiedzialni za utrzymanie konkurencyjności rynku. Gdy będzie ona ograniczona, przełoży się to na wyższe ceny dla konsumentów i wiele innych niekorzystnych zjawisk – tłumaczył Bogdan Kucharski, prezes BP Poland.

— Partnerem relacji jest Ambasada Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej.

Forum Ekonomiczne
Polityka i biznes – nowe otwarcie
Forum Ekonomiczne
Innowacyjne leki bliżej pacjentów
Forum Ekonomiczne
Przygotowania do systemu kaucyjnego są na ostatniej prostej
Discussion
Operating with Patients in Mind
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Economy
Small Businesses as Innovation Leaders: A Fresh Look at Digitalisation
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama