fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Budżet samorządów: podwyżki podatków i ograniczanie inwestycji

123RF
Aby dopiąć budżety, lokalne władze decydują się na podwyżki podatków i ograniczają inwestycje.

Zmiany w PIT, niedoszacowana subwencja oświatowa i podwyżki minimalnej pensji drenują samorządowe budżety – twierdzą przedstawiciele lokalnych władz. Aby związać koniec z końcem, decydują się na ograniczenie zatrudnienia w urzędach, podwyższenie podatków od nieruchomości oraz niektórych opłat, rezygnację z części inwestycji i zwiększenie zadłużenia.

Luka w budżecie

– Aby zwiększyć dochody, w Koszalinie zostaną podniesione podatki od nieruchomości oraz opłata żłobkowa, która wiele lat była utrzymywana na tym samym poziomie – mówi Robert Grabowski, rzecznik prasowy prezydenta miasta. Dodaje, że podwyżki nie są w stanie wypełnić luki po planowanych wcześniej wpływach – np. do subwencji oświatowej gmina dopłaca 100 mln zł. Miasto musiało więc zrezygnować z kilku dużych przedsięwzięć – budowy dróg i oddania mieszkań komunalnych.

Również Szczecin zaciska pasa. Odłoży w czasie część inwestycji i podniesie opłaty za usługi komunalne.

– Plan zakłada także egzekwowanie od rządu należnych miastu środków oraz zintensyfikowanie sprzedaży majątku – mówi Dariusz Sadowski z Centrum Informacji Miasta.

Duże oszczędności szykują się w Olsztynie.

– Zawiesiliśmy wiele planowanych inwestycji oraz realizację zadań, które podnosiły komfort życia naszych mieszkańców, ale nie były obowiązkowe, np. bezpłatne zajęcia na basenie, darmowe szczepienia czy mobilny punkt pomocy psychologicznej – wylicza Marta Bartoszewicz, rzeczniczka prasowa olsztyńskiego magistratu. Dodaje, że oszczędności obejmą także zatrudnienie w urzędzie i podległych mu jednostkach. – W samym ratuszu nie będziemy uzupełniać 30 wakatów ani szukać zastępstw za pracowników odchodzących z pracy np. na emeryturę – wyjaśnia Bartoszewicz.

Według wyliczeń na podniesienie płac do przyszłorocznej pensji minimalnej tylko w urzędzie miasta i podległym jednostkom – nie licząc szkół – potrzeba będzie 8,2 mln zł.

– Praca nad budżetem nigdy nie była łatwa. Tym razem jednak to zadanie wyjątkowo skomplikowane – przyznaje prof. Mirosław Gornowicz, przewodniczący komisji budżetu i finansów olsztyńskiej Rady Miasta.

Samorządowcy zwracają uwagę, że przyszłoroczną podwyżkę płacy minimalnej odczują bardziej niż zwykle. Wszystko za sprawą nowelizacji ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, która zacznie obowiązywać od stycznia 2020 r. Zgodnie z nią do pensji minimalnej nie będzie wliczane tzw. stażowe, czyli dodatek za wysługę lat.

– Oznacza to, że wielu pracowników samorządów, w tym pracowników szkół samorządowych, otrzyma od stycznia 2020 r. podwyżkę w wysokości 500 czy 600 zł – mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich w dziedzinie legislacji.

Cięcia zaplanował również Kraków.

– Szacujemy, że w przyszłym roku wpływy będą niższe o ok. 250 mln zł. Wszystkie rozpoczęte inwestycje będą prowadzone. Z części wydatków musieliśmy jednak zrezygnować m.in. ze względu na niedoszacowanie subwencji oświatowej. Na przykład mniej będzie imprez kulturalnych – przyznaje Monika Chylaszek, dyrektor wydziału komunikacji społecznej urzędu miasta.

Z kolei Łódź wyemituje obligacje komunalne (51,2 mln zł) i zaciągnie długoterminowy kredyt na rynku zagranicznym (100 mln zł).

Zapłacą mieszkańcy

Na podniesienie podatku od nieruchomości zdecydował się Sochaczew.

– Dokonaliśmy korekty średnio o 7 proc. To dla właściciela 60-m mieszkania 3,60 zł rocznie, jednak pomnożone przez liczbę mieszkańców daje znaczący zastrzyk gotówki – mówi Daniel Wachowski, kierownik referatu komunikacji sochaczewskiego magistratu.

Podobną decyzję podjęło wiele innych samorządów (m.in. Tczew, Nowy Targ, Wejherowo, Świdnik, Szczecinek czy Starachowice).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA