fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

FOR: Opłata przekształceniowa? To byłoby oszustwo na wielką skalę

OFE
AdobeStock
15-proc. opłata przekształceniowa, którą rząd chce pobrać za przeniesienie aktywów członków OFE na ich indywidualne konta emerytalne narusza zasadę równego traktowania obywateli – oceniają eksperci Forum Obywatelskiego Rozwoju.

OFE miały przejść do historii w połowie zeszłego roku. Pandemia pokrzyżowała jednak plany rządu. Teraz do nich wraca. We wtorek przyjął odświeżony projekt ustawy, która ma zlikwidować OFE. Tak jak poprzedni zakłada on, że pieniądze zgromadzone dziś w otwartych funduszach emerytalnych trafią domyślnie na prywatne indywidualne konta emerytalne ich członków, albo – jeśli ci wyrażą taką wolę – zostaną oddane państwu (do Funduszu Rezerwy Demograficznej) w zamian za odpowiednie zwiększenie zapisów na koncie emerytalnym w ZUS.

Od wartości przeniesionych do pseudo-IKE aktywów ma być naliczona tzw. opłata przekształceniowa. Osoby, które zdecydują się przekazać środki zgromadzone w OFE do ZUS, nie będą ponosić żadnych opłat do momentu wypłaty emerytury, od której pobierany jest podatek dochodowy (PIT) według skali oraz opłacane składki na NFZ.

Rząd w Ocenie Skutków Regulacji wyjaśnia, że:

  • W przypadku oszczędzania w IKE od wypłat środków nie jest pobierany PIT.
  • W związku z tym pobrana zostanie ze środków funduszy tzw. opłata przekształceniowa na rzecz FUS w łącznej wysokości 15 proc.
  • Wysokość opłaty odpowiada poziomowi efektywnej stopy opodatkowania oraz obciążenia składką na ubezpieczenie zdrowotne emerytur wypłacanych z FUS
  • Ma to zapewnić równe traktowanie uczestników OFE przenoszących aktywa do IKE oraz ubezpieczonych w ZUS.

Przedstawiciele rządu argumentują, że 15-proc. opłata przekształceniowa to przesunięcie w czasie podatku PIT i składki NFZ, bo gdyby środki te pozostały w OFE, to w przyszłości w ramach „suwaka” wróciłyby do ZUS, a od wypłacanej przez ZUS emerytury pobierano by PIT według stawek 17 i 32 proc. oraz składkę NFZ. Twierdzą też, że nieuczciwa byłaby sytuacja, w której ubezpieczeni w ZUS płaciliby te obciążenia w przyszłości, a ci, którzy zatrzymają kapitał w nowych pseudo-IKE, nie płaciliby podatku, dlatego też trzeba ich obciążyć teraz. Wiceminister Waldemar Buda tłumaczył: „pobieramy minimalną opłatę, która jest zaakceptowana z punktu widzenia równości wobec prawa”.

- Teza o „równym traktowaniu” i „równości wobec prawa” jest fałszywa – twierdzą jednak Sławomir Dudek i Rafał Trzeciakowski, autorzy stanowiska FOR w sprawie opłaty przekształceniowej.

Tłumaczą, że nie można porównywać podatku obecnie z podatkami w przyszłości. - To jak porównywanie gruszek z jabłkami. Bo założenie, że przyszły system podatkowy będzie taki sam jak obecny jest wątpliwe - przekonują.

Ich zdaniem nieuczciwe jest zmuszanie części ubezpieczonych w OFE do zapłaty podatku teraz, podczas gdy pozostali mogą zapłacić ten podatek w przyszłości. - Dlatego też jest to ewidentnie nierówne traktowanie ubezpieczonych w zależności od tego, jaką decyzję podejmą – oceniają eksperci FOR.

Zwracają uwagę, że to rząd poprzez arbitralną decyzję, motywowaną celami fiskalnymi, zdecydował, że OFE będą przekształcone w - jak to określają - pseudo-IKE, w przypadku których przy wypłatach w przyszłości nie jest pobierany podatek. Przypominają, że w pierwotnych założeniach mowa była o indywidualnych kontach zabezpieczania emerytalnego (IKZE), w przypadku których podatek jest płacony w momencie wypłaty, a stawka ryczałtowa wynosi 10 proc. - Formuła przekształcenia została zmieniona po ogłoszeniu piątki PIS, kiedy okazało się, że nie ma ona finansowania w regule wydatkowej – twierdzą Sławomir Dudek i Rafał Trzeciakowski.

Ich zdaniem, jeżeli ma to być przesunięcie podatku, to rozwiązanie takie powinno być neutralne dla każdego ubezpieczonego. Przekonują, że nie można tutaj zastosować „średniej”, tj. efektywnej stopy opodatkowania oraz obciążenia składką na ubezpieczenie zdrowotne. „Średni emeryt” nie istnieje.

Zwracają też uwagę, że tylko nieliczni emeryci będą płacić podwyższoną stawkę 32-proc. PIT. Dla większości emerytów, według dzisiejszego stanu prawnego, stawka ta wyniesie 17 proc. Emeryci mają przy tym prawo do kwoty wolnej, która istotnie zmniejsza płacony przez nich podatek. Ponadto emeryci, podobnie jak wszyscy podatnicy, mają prawo do skorzystania z różnego rodzaju ulg oraz przekazania 1 proc. na instytucje pożytku publicznego. Wszystkie ulgi dają prawo do zmniejszenie ostatecznego opodatkowania znacząco poniżej 15 proc.

- Ubezpieczony, który przeniesie swoje środki do ZUS, będzie mógł skorzystać ze wszystkich potencjalnych ulg przy wypłacie emerytury i nie płacić w skrajnym przypadku nawet w ogóle PIT. Jednak członkowie pseudo-IKE już nigdy nie odzyskają oddanej państwu opłaty przekształceniowej – wskazują autorzy stanowiska FOR w sprawie opłaty przekształceniowej. - Sprawiedliwość wymagałaby więc równego traktowania wypłat z ZUS i pseudo-IKE, tj. pobierania obciążeń w momencie wypłaty według obowiązujących przepisów z prawem do korzystania ze wszystkich potencjalnych ulg - przekonują.

Przypominają też, że rząd w ocenie skutków regulacji tego nie przyznał, a w ocenie wpływu na gospodarstwa domowe stwierdził, że „tzw. opłata przekształceniowa będzie co do zasady neutralna ekonomicznie dla obywateli.”. Zamiast jednak pokazać wyliczenia w tej sprawie przyznał, że nie ma odpowiednich danych. - Za słowami „co do zasady” ukryto emerytów, którzy ewidentnie na takim rozwiązaniu stracą, a w przyszłości przy coraz większej świadomości korzystania z ulg i odliczeń w PIT takich emerytów będzie coraz więcej. Najbardziej poszkodowane będą kobiety, które otrzymują niższe niż mężczyźni emerytury, oraz osoby niepełnosprawne, które mogą korzystać z ulgi rehabilitacyjnej – twierdzą eksperci FOR.

I pokazują swoje wyliczenia, z których wynika, że emeryt ze świadczeniem w wysokości 1500 zł odliczający darowiznę na cele kultu religijnego i cele charytatywno-opiekuńcze (100 zł miesięcznie), wydatki na leki (100 zł miesięcznie) i inne wydatki rehabilitacyjne (150 zł miesięcznie) efektywnie będzie obciążony na poziomie ok. 11 proc. Emerytka ze świadczeniem na poziomie 1700 zł (a jest to dominująca emerytura dla kobiet) przy podobnym układzie ulg i odliczeń odda w podatkach i składkach ok. 12 proc. Ponadto emeryci z zaoszczędzonych środków mogą zainwestować w nowy piec, ocieplić dom i dzięki temu skorzystać z dużej ulgi termomodernizacyjnej. Wówczas obciążenie może być zredukowane do kilku procent.

Eksperci FOR zwracają też uwagę, że w przestrzeni publicznej pojawiają się polityczne propozycje zwiększenia kwoty wolnej od podatku do 10 tys., a nawet 30 tys. zł albo wręcz zwolnienia w ogóle emerytur z PIT. - Gdyby takie zmiany udało się sfinansować i wprowadzić, to obciążenie emerytur mogłoby być nawet zerowe. Nieuczciwe jest stawianie w takiej sytuacji ubezpieczonych przed koniecznością uiszczenia opłaty przekształceniowej już teraz w przypadku wybrania pseudo-IKE – przekonują Sławomir Dudek i Rafał Trzeciakowski.

Przypominają też, że premie zapowiada, że w „Nowym Polskim Ładzie” pojawią się zmiany w systemie podatkowym. A zatem najpierw zostanie pobrana 15-proc. opłata przekształceniowa, a potem zmieniony zostanie system podatkowy. - To byłoby oszustwo na wielką skalę – twierdzą stanowczo eksperci FOR. - Przesunięcie tej opłaty w czasie zaburza też stabilność finansów publicznych. W przyszłości budżet nie zostanie już tymi dochodami zasilony, co osłabi finanse kolejnych pokoleń i rządów - dodają.

Zwracają przy tym uwagę, że z punktu widzenia stabilności finansów publicznych co do zasady przesuwanie dochodów jest niedopuszczalne. Można bowiem hipotetycznie wyobrazić sobie sytuację, że w jednej kadencji rząd pozwoli na opłacenie podatków z góry, wyda te kwoty i pozostawi przyszłe rządy bez dochodów budżetowych.

- Opłata przekształceniowa pobrana w formule ryczałtowej, bez możliwości skorzystania z ulg i zwolnień podatkowych oraz pobierana w innym momencie niż wypłaty z ZUS narusza zasadę równego traktowania obywateli. Równe traktowanie członków OFE w kontekście planowanych zmian wymaga jednakowych zasad opodatkowania wypłat z nowego, przekształconego filara kapitałowego i z ZUS. Równe traktowanie oznacza podobny sposób opodatkowania, a w szczególności – momentu opodatkowania. Ustawa wymaga zmian w tym aspekcie, bo narusza zasadę równego traktowania obywateli – podsumowują eksperci FOR.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA