fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Grecki problem wciąż zagraża euro

Bloomberg
Jürgen Stark, były członek zarządu EBC, twierdzi, że może się okazać konieczna „dekonstrukcja" strefy euro. Tymczasem Grecja znów jest na kursie kolizyjnym z wierzycielami.

– Musimy myśleć o tym, co jest nie do pomyślenia, czyli o restarcie Europy. To oznacza, że musimy być kreatywni. Ale aby być kreatywnym, należy najpierw coś zniszczyć – stwierdził Jürgen Stark w wywiadzie dla „Daily Telegraph". Otwarcie przyznał, że takie kraje jak Włochy lepiej radziłyby sobie poza strefą euro, a posiadanie własnej waluty dałoby im możliwość poprawy konkurencyjności gospodarki poprzez dewaluację. Jego zdaniem dobrym rozwiązaniem byłoby stworzenie nowego bloku walutowego, którego rdzeń stanowiłyby Niemcy i Francja. Do tej nowej unii miałaby należeć również grupa mniejszych państw, np. Austria i Finlandia.

Stark był głównym ekonomistą Europejskiego Banku Centralnego w latach 2006–2012. Zrezygnował z tej funkcji, gdyż nie zgadzał się z luźną polityką pieniężną prowadzoną przez EBC. Obecnie uważa, że wsparcie udzielane przez bank centralny w postaci zakupów obligacji rządowych zniechęca państwa strefy euro do przeprowadzania reform strukturalnych.

Wyraźny problem z reformami podyktowanymi jej przez UE i MFW wciąż ma Grecja. Najbliższe posiedzenie Eurogrupy (ministrów finansów państw strefy euro), zaplanowane na 6 lutego, może upłynąć pod znakiem ostrego sporu pomiędzy greckim rządem a tą instytucją. Na zeszłotygodniowym posiedzeniu Grecja była mocno krytykowana za opóźnienia w cięciu emerytur i podwyżkach podatków. Grecki premier Aleksis Cipras broni się, że stan greckich finansów publicznych się poprawia i nie ma powodu, by jeszcze mocniej zaciskać pasa. Przegląd i ocena greckich reform przeprowadzane przez unijnych ekspertów miały się zakończyć w grudniu, ale wciąż trwają. Bez ich zakończenia nie będzie możliwe odblokowanie kolejnych pożyczek pomocowych dla Grecji.

Tymczasem z poufnego raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że nawet jeśli Grecja drobiazgowo wdrożyłaby podyktowane jej reformy fiskalne, to wciąż miałaby problemy z długiem. W okolicach 2030 r. jej dług publiczny „eksplodowałby". Eksperci MFW wskazują więc, że konieczna jest kolejna restrukturyzacja greckiego długu, by program pomocowy zakończył się sukcesem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA