Ekipy Meksyku i Stanów miały pracować przez weekend nad poprawą traktatu o wolnym handlu, a ministrowie 3 krajów wrócą do stołu rozmów w tym tygodniu — powiedział minister po spotkaniach w Waszyngtonie.
Meksyk i Stany wznowiły rozmowy w ubiegłym tygodniu po przerwie wywołanej amerykańskim cłem na stal i aluminium i lipowymi wyborami prezydenckimi w Meksyku. — Technicznie jesteśmy gotowi do doprecyzowania kwestii dwustronnych zapewne w tym tygodniu. Są duże szanse, że znajdziemy końcowe rozwiązania. Jesteśmy optymistami, że możemy zakończyć to przed końcem sierpnia — powiedział dziennikarzom.
Negocjatorzy obu krajów mieli podczas weekendu pracować nad zapewnieniem postępu w rozmowach, aby Guajardo mógł spotkać się z najwyższymi przedstawicielami władz amerykańskich w środę lub w czwartek. Większość kwestii została uzgodniona, ale istnieją trzy zasadnicze, konkretne punkty, które musimy rozwiązać — dodał, ale nie chciał powiedzieć jakie.
Kanada nie uczestniczyła w rozmowach w ostatnich tygodniach, co niektórzy eksperci uznali za oznakę napięć między Ottawą i Waszyngtonem, ale przedstawiciele władz potwierdzają wznowienie wkrótce rozmów trójstronnych.
Głównymi przeszkodami w rozmowach o nowym traktacie były przepisy dotyczące sektora motoryzacji, w tym amerykański postulat podwyższenia płac w Meksyku i proponowana przez Amerykanów tzw. klauzula zachodzącego słońca, która przewidywałaby wygasanie traktatu automatycznie, jeśli nie będzie renegocjowany co 5 lat. Guajardo zapewnił, że podczas jego ostatnich rozmów nie omawiano kwestii płac w Meksyku ani sunset clause.
Wcześniej po spotkaniu z przedstawicielem USA ds. handlu, Robertem Lighthizerem stwierdził, że dopracowaliśmy wiele spraw, co najmniej 20 pozycji, a we wszystkich osiągnęliśmy duże zaawansowanie.
Wraz z wyborem lewicowego Andreasa Manuela Lopeza Obradora 1 lipca na prezydenta Melksyku wzrosły szanse na nowy traktat. Lori Wallach z waszyngtońskiej organizacji Public Citizen's Global Trade Watch ocenia, że stanowiska USA i Meksyku wobec polityki NAFTA stają się zbieżne po części dlatego, że ekipa Lopeza Obradora popierała amerykański postulat podwyższenia zarobków pracownikom motoryzacji. Uważa, że negocjatorzy 2 krajów zbliżają się ku końcowi i mówi Kanadzie: — Chodź do nas do basenu, woda jest dobra. Jesteśmy prawie u celu, zróbmy to we trójkę.