fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Afera taśmowa

Badania psychiatryczne Marka Falenty - nieoficjalne wyniki

Fotorzepa / Robert Gardziński
Wyniki badań psychiatrycznych Marka Falenty nie dają podstaw, by biznesmenowi skazanemu w związku z aferą podsłuchową zmienić sposób odbywania kary - dowiedziało się nieoficjalnie RMF FM.

Marek Falenta został przez Sąd Okręgowy w Warszawie skazany w 2016 r. na 2,5 roku więzienia w związku z aferą podsłuchową. Przebywa w Areszcie Śledczym Warszawa-Służewiec. Został skierowany na trwające kilka tygodni badania psychologiczno-psychiatryczne, które przeprowadzono w ośrodku diagnostycznym w Areszcie Śledczym na Białołęce.

Po takich badaniach psycholog wydaje orzeczenie psychologiczno-penitencjarne, a lekarz psychiatra – opinię psychiatryczną. Nie chodzi tu o badanie, które określałoby poczytalność Marka Falenty – takie może zostać przeprowadzone dopiero po przesłuchaniu skazanego przez prokuratora, kiedy pojawi się wątpliwość co do jego poczytalności.

Według ustaleń "Rzeczpospolitej", Falenta nie wyraził zgody na obserwację – został zmuszony decyzją sądu penitencjarnego (tak mówią przepisy).

Jak nieoficjalnie dowiedziało się RMF FM, wyniki badań Falenty nie dają podstaw, by zmienić mu sposób odbywania kary lub by skazany miał odsiadywać wyrok w szczególnych warunkach.

Czytaj więcej:
Marek Falenta pod obserwacją

Okoliczności dotyczące zdrowia biznesmena, na podstawie akt sprawy z afery podsłuchowej, ujawnił kilka miesięcy temu Onet. Zdaniem portalu, Falenta przebywał w kilku placówkach, a lekarze zdiagnozowali u niego m.in. "reakcję depresyjno-lękową" i ciężką depresję z myślami samobójczymi (był to czas, kiedy Falenta walczył o odroczenie odsiadki i ułaskawienie). Dlatego, jak pisała "Rzeczpospolita", Falenta zaczął odbywać karę w warunkach zwiększonej izolacji i zabezpieczenia – w jednoosobowej celi z monitoringiem.

W styczniu Sąd Apelacyjny w Warszawie odrzucił wniosek obrony o odroczenie wykonania kary ze względu m.in. na stan zdrowia skazanego i orzekł, że Marek Falenta ma odbyć zasądzoną mu karę 2,5 roku więzienia. 1 lutego biznesmen miał stawić się w zakładzie karnym - nie zrobił tego. Wydano za nim list gończy. W kwietniu Marek Falenta został zatrzymany w Hiszpanii i przewieziony do Polski.

Afera taśmowa wybuchła w 2014 r. po opublikowaniu przez tygodnik "Wprost" nagrań osób z kręgu polityki i biznesu. Nagrania, według sądu, rejestrowano w warszawskich restauracjach w 2013 i 2014 r. na zlecenie Marka Falenty. Oprócz biznesmena wyrok w sprawie usłyszeli dwaj kelnerzy. Afera taśmowa doprowadziła do kryzysu rządu Donalda Tuska (PO). Wśród nagranych polityków byli m.in. ówcześni ministrowie MSZ (Radosław Sikorski), MSW (Bartłomiej Sienkiewicz) i infrastruktury (Elżbieta Bieńkowska).

Źródło: RMF FM
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA