Reklama
Rozwiń
Reklama

Iwona Gęsicka: Sharenting a praca dzieci

Polskie prawo nie reguluje wprost zjawiska sharentingu, czyli „dzielenia się rodzicielstwem” w internecie, dlatego warto rozważyć unormowanie komercyjnego wymiaru tej kwestii.
Dla niemałej części rodziców sharenting to sposób zarabiania.

Dla niemałej części rodziców sharenting to sposób zarabiania.

Foto: Adobe Stock

Obecność dziecka w cyfrowym świecie jego rodziców jest coraz bardziej powszechna. Dorośli, niejednokrotnie bezrefleksyjnie, upubliczniają wizerunek swoich pociech. To coraz powszechniejsze zjawisko definiowane jest jako sharenting. Jest ono połączeniem słów share (dzielić się) oraz parenting (rodzicielstwo), co można przetłumaczyć jako „dzielenie się rodzicielstwem”. Trend ten polega na regularnym publikowaniu przez rodziców w internecie informacji o dziecku, jego zdjęć oraz filmów przedstawiających fragmenty z życia. Co charakterystyczne – to dorośli, a nie młodzi ludzie decydują o doborze treści, tworzą je i ostatecznie upubliczniają – kreując cyfrową tożsamość małoletnich. Często dzieje się to bez świadomej zgody dziecka, a w przypadku tych młodszych – nawet bez ich wiedzy.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

PRO.RP.PL i The New York Times w pakiecie!

Podwójna siła dziennikarstwa w jednej ofercie.

Kup roczny dostęp do PRO.RP.PL i ciesz się pełnym dostępem do The New York Times na 12 miesięcy.

W pakiecie zyskujesz nieograniczony dostęp do The New York Times, w tym News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama