Jak pisze w komunikacie touroperator, oferuje klientom noclegi w jednym z sześciu ekskluzywnych hoteli rozmieszczonych na wyspach Tahiti, Bora Bora, Taha'a i Moorea.
Przelot do Polinezji Francuskiej odbywa się liniami lotniczymi Air France. Minimalna długość pobytu na miejscu to pięć nocy, a maksymalna - 16 nocy, „w zależności od preferencji podróżnych i dostępnych połączeń lotniczych”.
Czytaj więcej
Badania potrzeb i emocji klientów pokazały nam, że nowy Exim Tours powinien odkrywać - nowe kierunki podróży, ciekawe i nieoczywiste wakacyjne akty...
Potrzebna wiza amerykańska i ważny jeszcze długo paszport
Turyści z Polski, którzy wybierają ten kierunek, nie muszą starać się o wizę do Polinezji Francuskiej pod warunkiem, że ich pobyt nie przekroczy 90 dni. Konieczny jest jednak paszport ważny co najmniej przez trzy miesiące od daty planowanego opuszczenia Polinezji.
Należy też pamiętać, że trasa przelotu z Polski do Polinezji Francuskiej obejmuje międzylądowanie w Stanach Zjednoczonych. Dlatego każdy podróżny musi uzyskać amerykańską wizę tranzytową lub zezwolenie ESTA, podobnie jak w wypadku wizyty w Stanach Zjednoczonych.
Polinezja Francuska, zamorskie terytorium należące do Francji, to pięć archipelagów i około 150 wysp, w tym słynne Tahiti i Bora Bora. - Polinezja Francuska to wyjątkowy cel podróży, który eksplorujemy razem z tymi, którzy oczekują unikatowych miejsc do spędzenia wakacji życia – mówi cytowany w komunikacie touroperatora menedżer produktu w Eximie Tours Polska Paweł Wojciechowski.
Exim szuka egzotycznych kierunków
Polinezja Francuska to kolejny egzotyczny kierunek, jaki dodaje do swojego katalogu Exim Tours. W styczniu ten organizator zainaugurował połączenie czarterowe z Warszawy do Salalah w Omanie, a tydzień później zabrał pierwszych urlopowiczów pionierskim, bezpośrednim rejsem do emiratu Ras al Chajma.
W zeszłym roku biuro podróży rozszerzyło również swoją ofertę o nową trasę czarterową na grecką wyspę Zakintos, organizując przeloty z największych lotnisk w Polsce.