Z tego artykułu się dowiesz:
- Którzy znani sportowcy nie wezmą udziału w zimowych igrzyskach w Mediolanie i Cortinie?
- Jakie są główne powody braku obecności gwiazd sportu na olimpijskich arenach w tym roku?
- Dlaczego Simon Ammann nie znalazł się w składzie szwajcarskiej reprezentacji skoczków narciarskich?
Ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich dopiero w piątek wieczorem, ale rywalizacja w niektórych dyscyplinach (m.in. w hokeju i curlingu) rusza już w środę i w czwartek.
Kogo i z jakich powodów nie zobaczymy na olimpijskich arenach? Oto lista wielkich nieobecnych.
Simon Ammann (skoki narciarskie)
Szwajcar, pomimo 44 lat na karku, wciąż pozostaje aktywnym skoczkiem, regularnie biorącym udział w zawodach Pucharu Świata. Miał wystartować w swoich ósmych igrzyskach, przez co wyrównałby rekord olimpijskich występów, który dzierży Japończyk Noriaki Kasai do spółki z niemiecką łyżwiarką Claudią Pechstein. Miał, bo nie znalazł się w składzie Szwajcarii na najważniejszą imprezę sezonu. Trener zdecydował się postawić na młodzież, bo w trójce powołanej przez Bine Norcica obok Gregora Deschwandena i Sandro Hauswirtha dość nieoczekiwanie znalazł się 19-letni Felix Trunz. I choć Harry Potter skoków swoje najlepsze lata ma dawno za sobą, to nadal jest cenionym i lubianym sportowcem, który w swoim portfolio ma przecież aż cztery olimpijskie złota.
Czytaj więcej
Simon Ammann nie wyrówna rekordu wszech czasów. Szwajcarski skoczek nie dostał olimpijskiej nominacji. To byłyby jego ósme igrzyska.
Manuel Fettner (skoki narciarskie)
We Włoszech nie pojawi się też inny z weteranów, chociaż prezentuje w tym sezonie naprawdę solidną formę. Fettner, bo o nim mowa, po konkursach w Willingen zajmuje wysokie jedenaste miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Można powiedzieć, że jego problemem jest narodowość, ponieważ wyżej od niego plasuje się w tej punktacji aż czterech jego rodaków, czyli Daniel Tschofenig, Jan Hoerl, Stephan Embacher oraz Stefan Kraft. Szkoleniowiec Austriaków Andreas Widhoelzl przy ustalaniu składu miał więc kłopot bogactwa i musiał kogoś ze swoich bardzo dobrych podopiecznych wyeliminować. Niestety padło na sympatycznego Manuela – wicemistrza olimpijskiego z Pekinu ze skoczni normalnej.
Halvor Egner Granerud (skoki narciarskie)
Z powodu limitu trzech skoczków dla reprezentacji Norwegii podobny los, co Fettnera, spotkał nierównego Graneruda. W pucharowym cyklu jest on obecnie 20. i decyzją trenera nie poleci do Włoch. Norwegię reprezentować będą Johann André Forfang, Marius Lindvik oraz Kristoffer Eriksen Sundal. Oznacza to, że na igrzyskach zabraknie kolejnego świetnego skoczka, bo Granerud to w końcu dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli.
Therese Johaug do startu na najbliższych igrzyskach namawiał nawet król Harald V, ale Norweżka pozostała nieugięta i całkowicie poświęciła się rodzinie
Therese Johaug (biegi narciarskie)
Norweżka to prawdziwa gwiazda biegów narciarskich, która po wielu tłustych latach swojej kariery prawdopodobnie postanowiła definitywnie powiedzieć pas. Do startu na najbliższych igrzyskach namawiał ją nawet król Harald V, ale Johaug pozostała nieugięta i całkowicie poświęciła się rodzinie. Główną przyczyną jej olimpijskiej absencji jest jednak druga ciąża. Norweżka w swoim CV ma aż sześć medali z igrzysk, w tym cztery z tego najcenniejszego kruszcu.
Katharina Liensberger (narciarstwo alpejskie)
Marzenia Austriaczki o kolejnych olimpijskich medalach prysnęły na początku 2026 r. jak bańka mydlana. Alpejka podczas jednego z treningów niefortunnie upadła. Złamała kość piszczelową, a ponadto uszkodziła łąkotkę i zerwała więzadła w prawym kolanie. Liensberger to uznana marka, mająca w swoim dorobku m.in. mistrzostwo świata w slalomie i gigancie równoległym, które pięć lat temu wywalczyła właśnie w Cortinie. Jest także wicemistrzynią olimpijską z Pekinu w slalomie i mistrzynią w drużynie.
Lara Gut-Behrami (narciarstwo alpejskie)
Na liście wielkich pechowców znajduje się niestety również nazwisko Gut-Behrami. Szwajcarska gwiazda w listopadzie 2025 r. podczas treningu w amerykańskim Copper Mountain jechała z ogromną prędkością i zaczepiła nartą o jedną z bramek. Konsekwencje tego zdarzenia są dla niej niezwykle bolesne. U bohaterki Helwetów zdiagnozowano zerwanie więzadeł oraz uszkodzenie łąkotki. Gut-Behrami miała bronić we Włoszech mistrzostwa olimpijskiego wywalczonego przed czterema laty w supergigancie. Szwajcarka to jednak bardzo wszechstronna alpejka, bo ogromne sukcesy święciła również w innych konkurencjach, takich jak zjazd, slalom gigant czy superkombinacja.
Czytaj więcej
Lindsey Vonn wróciła do sportu po kilku latach przerwy. Z nowym kolanem i nowym ogniem w sercu wystartuje na igrzyskach olimpijskich w Cortinie d’A...
Marta Bassino (narciarstwo alpejskie)
Włoszka nie tak wyobrażała sobie olimpijską zimę. Na treningu w Austrii, tuż przed inauguracją sezonu, złamała kość piszczelową lewej nogi, upadając na płaskim odcinku. Dla gospodarzy to ogromna strata, bo Bassino jest mistrzynią świata w supergigancie oraz gigancie równoległym. Walkę z czasem po kontuzji toczyła również jej rodaczka Federica Brignone i ostatecznie ją wygrała. Uniwersalna alpejka będzie jedną z chorążych reprezentacji gospodarzy podczas ceremonii otwarcia imprezy.
Seth Jarvis (hokej)
Utytułowany Kanadyjczyk nie dostał się do olimpijskiego składu swojej reprezentacji. Hokeista Carolina Hurricanes, pomimo bardzo dobrej gry w NHL, nie znalazł uznania w oczach selekcjonera tej silnej drużyny. Należy zaznaczyć, że Jarvis zmagał się jeszcze niedawno z kontuzją po tym, jak niefortunnie uderzył w słupek bramki podczas grudniowego meczu przeciwko Florida Panthers. Po tym zdarzeniu wrócił jednak do gry na wysokim poziomie.
Tess Ledeux (narciarstwo dowolne)
Francuzka należała do ścisłej światowej czołówki w narciarskim slopestyle’u i big airu. Na igrzyskach jednak jej nie zobaczymy, ponieważ w poprzednim sezonie w czasie pucharowych zawodów zaliczyła upadek, po którym dostała wstrząśnienia mózgu. Ledeux ze względów bezpieczeństwa postanowiła, że tej zimy będzie pauzować i nie zamierza igrać ze swoim zdrowiem. W swoim CV ma aż pięć Kryształowych Kul i trzy tytuły mistrzyni świata.
Czytaj więcej
Rosyjskiej flagi na rozpoczynających się w piątek zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo nie zobaczymy, ale kilkoro spo...
Liam Brearley (snowboard)
22-letni Kanadyjczyk to wschodząca gwiazda snowboardowego slopestyle’u, która igrzyska zobaczy z perspektywy kibica. Brearley jest mistrzem świata w tej specjalności, ale pod koniec zeszłego roku doznał poważnego urazu kolana i kostki podczas jednego z treningów.
Eva Pinkelnig i Alexandra Loutitt (skoki narciarskie)
Wrześniowa próba przedolimpijska w Predazzo przyniosła plagę kontuzji. Wtedy najboleśniej ucierpiały dwie wybitne skoczkinie. Pinkelnig podczas upadku zerwała więzadło krzyżowe w lewym kolanie i uszkodziła łąkotki, zaś będąca w szczycie formy Loutitt przechodzi po podobnym urazie rehabilitację. FIS po wielu upadkach na normalnym obiekcie we Włoszech postanowił nieco zmienić jego profil i linię HS, która obecnie wynosi nie 109, a 107 metrów. W celu zapewnienia bezpieczeństwa zawodnikom potrzebna była też korekta, jeśli chodzi o kąty nachylenia progu. Austriaczka po kontuzji zarzuciła Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, że była na tej niebezpiecznej skoczni królikiem doświadczalnym. Miejmy nadzieję, że po modernizacji obiektu na igrzyskach takich upadków już nie będziemy oglądać.