Infantino lubi błyszczeć i być w centrum uwagi, więc podczas 76. Kongresu FIFA w Vancouver czuł się jak ryba w wodzie.

Przekonywał, że Iran wystąpi w mistrzostwach świata, choć jego przedstawicieli zabrakło na sali. Według ESPN, dwóm irańskim delegatom pozwolono wjechać do Kanady, ale zrezygnowali z udziału w kongresie, bo kanadyjscy urzędnicy imigracyjni odmówili wjazdu trzeciemu członkowi delegacji.

„Niech grają". Donald Trump o Iranie na mundialu

– Na świecie jest wystarczająco dużo problemów, wystarczająco dużo ludzi, którzy próbują nas dzielić. Jeśli nikt nie spróbuje się zjednoczyć, co stanie się z naszym światem? Mundial otwiera przed nami taką szansę. Razem jesteśmy niepokonani – przemawiał Infantino, a Donald Trump podsumował to komentarzem: – Niech grają, skoro Gianni tak mówi. On wykonał kawał dobrej roboty.

Czytaj więcej

Biały Dom: Nikt nie zasłużył na Pokojową Nagrodę FIFA bardziej niż Donald Trump

Kilka miesięcy temu szef Światowej Federacji Piłkarskiej wręczył prezydentowi USA Pokojową Nagrodę FIFA. Po tym, co wydarzyło się w Vancouver, nie brak złośliwych komentarzy, że teraz sam o nią zabiega.

Wszystko dlatego, że chciał namówić przedstawicieli Izraela i Palestyny, by podali sobie ręce i stanęli do wspólnego zdjęcia. Prezes palestyńskiego związku Jibril Rajoub nie miał jednak ochoty ściskać dłoń wiceprezesowi izraelskiej federacji Basimowi Sheikhowi Sulimanowi i zaczął głośno protestować, rzucając ze sceny: „My cierpimy”.

Gianni Infantino wystartuje w wyborach na szefa FIFA 

– Nadal szanuję i przestrzegam wszystkich procedur prawnych, ale myślę, że nadszedł czas, aby zrozumieć, że Izrael powinien zostać ukarany z powodu naruszeń statutu FIFA i praw człowieka. Jeśli druga strona reprezentuje przestępcę takiego jak Benjamin Netanjahu i przedstawia go jak Matkę Teresę, to jak mogę uścisnąć rękę takiej osobie? Trzeba położyć kres polityce podwójnych standardów – zaznaczył Rajoub, pytany o tę sytuację.

Czytaj więcej

50 dni do rozpoczęcia mundialu. Mistrzostwa trosk i problemów

Infantino, którego kadencja upływa w 2027 r., zapowiedział, że będzie walczyć o kolejny mandat. Wygląda na to, że jego wybór będzie formalnością, bo pełne poparcie dla niego ogłosiły już konfederacje z Azji i Afryki.