W środę 26 listopada Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą pilnej kwestii nielegalnych i niebezpiecznych produktów sprzedawanych konsumentom w UE za pośrednictwem platform handlu elektronicznego, w szczególności platform spoza UE, takich jak Shein, Temu, AliExpress i Wish. Rezolucja jest podsumowaniem debaty parlamentarnej wywołanej skandalem we Francji dotyczącym sprzedaży gumowych lalek erotycznych przypominających dzieci oraz broni i podkreśla systemowe nieprawidłowości w nadzorze nad platformami oraz niewystarczające mechanizmy zapobiegawcze.
Francja zablokowała 5 listopada dostęp do strony Shein i złożyła do sądu wniosek o zablokowanie dostępu we Francji na 3 miesiące, jednak 26 listopada sąd odłożył posiedzenie w tej sprawie do 5 grudnia.
Czytaj więcej
Usługi dodane stały się standardem dla operatorów logistycznych, a wielu klientów traktuje tę ofertę jako niezbędną.
Francuskie władze ukarały Shein w tym roku już trzykrotnie na łączną sumę 191 mln euro, zarzucając wprowadzenie klientów w błąd. Także francuskie sieci handlowe i producenci odzieży obawiają się chińskiej konkurencji i domagają się od władz dochodzenia w sprawie nielegalnej konkurencji Shein.
Parlament wezwał Komisję Europejską oraz państwa członkowskie UE „do przejścia od dialogu do zdecydowanego i terminowego egzekwowania aktu o usługach cyfrowych (DSA) oraz ogólnego rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa produktów (GPSR)”.
Posłowie „ubolewają nad powolnym postępem dochodzeń Komisji dotyczących platform internetowych spoza UE, które trwają miesiące, a nawet lata”. Nalegają, aby działalność internetowych platform handlowych była tymczasowo zawieszana w przypadku „powtarzających się, poważnych lub systemowych naruszeń prawa UE”,
Polityczny dylemat
Posłowe wezwali do „znacznego zwiększenia wsparcia finansowego i operacyjnego dla organów celnych i organów nadzoru rynku”. Uważają, że niezbędna jest zharmonizowana opłata manipulacyjna na poziomie UE. – Parlament Europejski formułuje mocne deklaracje, jednak realny efekt może być ograniczony. Państwa członkowskie nie dysponują dziś zasobami, które pozwoliłyby na masowe kontrole małych przesyłek spoza UE. Bez znaczących inwestycji w służby celne i nadzór rynku egzekwowanie nowych zasad będzie jedynie częściowe – ocenia prof. UEP i prezes Spółki Celowej Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu Arkadiusz Kawa.
Rocznie do EU trafia ponad 4 mld małych przesyłek z Chin. – Organy celne raczej nie mają mocy przerobowych; bez wsparcia finansowego nadal będą to tylko kontrole punktowe, a bez realnej kontroli przesyłek z Chin wolumen last mile raczej się nie zmieni – przypuszcza prezes Last Mile Experts Marek Różycki.
Czytaj więcej
Po kilku bardzo słabych latach transportowcy szukają kto zabrał im marże. Branża uważa, że tak źle jeszcze nie było.
Przyznaje, że opłata manipulacyjna mogłaby realnie zmniejszyć napływ tanich przesyłek…. ale politycznie jest trudna do wprowadzenia.
Kawa nie wyklucza, że istnieje ryzyko powtórki z dyskusji o cłach na chińskie samochody elektryczne. – Podobny scenariusz może powtórzyć się w przypadku działań wymierzonych w platformy e-commerce spoza UE. Polityczne napięcia między ochroną rynku a utrzymaniem niskich cen dla konsumentów będą tu kluczowe – wskazuje prof. UE w Poznaniu.
Zaznacza, że deklarowana przez PE możliwość tymczasowego zawieszania działalności platform naruszających prawo ma wywrzeć nacisk. – To środek, który formalnie istnieje, lecz w praktyce wymagałby jednoznacznych dowodów, zgodnej woli politycznej oraz gotowości do poniesienia konsekwencji gospodarczych. Zastosowanie go w skali europejskiej wydaje się mało prawdopodobne – uważa Kawa.
Mniej przesyłek
Kawa oczekuje raczej intensyfikacji nadzoru, zaostrzenia dialogu z platformami oraz nowych obowiązków sprawozdawczych. Różycki wskazuje, że jeśli UE zacznie egzekwować odpowiedzialność za produkt, koszty Shein, Temu i innych chińskich platform wzrosną, co może ograniczyć skrajnie tanie przesyłki. Takie rozwiązanie chroniłoby lokalnych producentów.
Wiceprezes Last Mile Experts Mirek Gral przypomina, że Komisja Europejska uruchomiła procedurę z Aktu o Usługach Cyfrowych po wniosku Francuzów, a Shein wycofało nielegalne produkty (przynajmniej takie jest oficjalne stanowisko firmy).
Czytaj więcej
Spółka Orlen Kolej podpisała wartą ponad 800 mln zł umowę na dostawę 40 nowych lokomotyw Newagu i Pesy.
Polski rząd nie ogłosił jeszcze własnych działań dochodzeniowych wobec Shein. – UOKiK prowadzi wstępne analizy platformy pod kątem naruszeń prawa konsumenckiego, w tym nieuczciwych promocji – zaznacza Gral.
Związek Cyfrowa Polska (ZCP) apeluje do rządu o wsparcie Francji i wezwanie KE do egzekucji przepisów zawartych w Digital Services Act, podkreślając wcześniejsze kroki MRiT z 2024 r., gdy ministerstwo wysłało pismo do Shein, a dane przekazano UOKiK. – Bezpieczny e-commerce to nie tylko kwestia uczciwej konkurencji, ale przede wszystkim bezpieczeństwa konsumentów – podkreśla prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik.
Gral zastrzega, że realne szanse na samodzielne „dochodzenie” polskiego rządu są umiarkowane ze względu na trwającą wymianę korespondencji z UOKiK i presję branżową ZCP. – Jednocześnie brak oficjalnej reakcji rządu na apel ZCP z początku listopada 2025 r. sugeruje ostrożność. Polska podejmowała już działania wobec Shein (np. sygnalizowanie naruszeń w 2024 r.), lecz priorytetem pozostają unijne mechanizmy DSA, gdzie kary mogą sięgnąć 6 proc. obrotów globalnych. W przypadku eskalacji KE, UOKiK może postawić zarzuty i nałożyć kary do 10 proc. obrotu na polskim rynku – dodaje Gral.