Bartłomiej Chmielowiec w rozmowie z Rynkiem Zdrowia odniósł się do poważnych zarzutów wobec funkcjonowania SOR-u w Szpitalu Południowym w Warszawie. Klara Klinger i Emilia Grzela wymieniają kolejne z nich. Mowa o „fantomach”, o pacjencie, który miał umrzeć w toalecie, o możliwych zaniedbaniach i pytają, czy skargi lub sygnały o nieprawidłowościach docierały do biura RPP.

Rzecznik Praw Pacjentów o Szpitalu Południowym: Nie odnotowaliśmy znaczącej liczby skarg 

– Do nas takie zgłoszenia nie trafiały. W ostatnich latach, czyli de facto od momentu uruchomienia szpitala, nie odnotowaliśmy znaczącej liczby skarg, a treść zgłoszeń nie miała nadzwyczajnego charakteru, który mógłby wskazywać na systemowe naruszenia praw pacjentów. Oczywiście każde zgłoszenie analizowaliśmy i badaliśmy, a nasze reakcje i decyzje były adekwatne do oceny sytuacji. Najnowsze doniesienia medialne mają poważny charakter, który wymaga poważnej i dogłębnej weryfikacji. Nie przesądzajmy jednak, że wszelkie doniesienia medialne są potwierdzone. Nie wiemy przecież, czy są prawdą – odpowiedział Chmielowiec.

Czytaj więcej

Były ordynator o Szpitalu Południowym. „Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy”

Rozmówca Rynku Zdrowia wyliczył, że w latach 2022 i 2023 biuro nie odnotowało żadnych zgłoszeń dotyczących SOR w Szpitalu Południowym. Natomiast w latach 2024 i 2025 było ich 13.

– Najczęściej zastrzeżenia, w całej Polsce, jak i w tym szpitalu, obejmowały długi czas oczekiwania na świadczenia i hospitalizację, diagnostykę i proces leczenia, niewłaściwą komunikację, zachowanie personelu, warunki i przebieg pobytu, koordynację działań. Wśród przyjętych zgłoszeń nie było spraw podejmowanych obecnie w mediach, a analizowane przez nas zgłoszenia nie wskazywały na poważne naruszenia zbiorowych praw pacjenta – podkreślił rzecznik.

18 czerwca RPP podjął decyzję o wszczęciu z urzędu postępowania w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych w Warszawskim Szpitalu Południowym.

– Celem tego działania jest rzetelne ustalenie stanu faktycznego, ocena, czy mogło dojść do naruszenia praw pacjentów, a także wskazanie ewentualnych działań naprawczych. Wyjaśniamy zatem sprawę i obecnie czekamy na stanowisko podmiotu leczniczego i w toku pojawiających się w przestrzeni dodatkowych informacji i sygnałów, w tym o niezwykle poważnej wadze, zakres prowadzonego postępowania z pewnością będzie adekwatnie poszerzany – zapowiada Chmielowiec.

Więcej w artykule, który ukazał się w serwisie RynekZdrowia.pl

Zero.pl ujawnia nieprawidłowości w Szpitalu Południowym związane z działaniem tamtejszego SOR

O nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym zaczęto mówić po publikacjach portalu Zero.pl. 15 czerwca ukazał się w nim artykuł, w którym m.in. przywołano treść oświadczenia majątkowego koordynatora SOR w tym szpitalu, Dawida Kacprzyka. Wynikało z niego, że w trakcie specjalizacji zarobił w 2025 roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.

Czytaj więcej

Prok. Skiba o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. „W sumie 32 postępowania”

W Szpitalu Południowym po publikacji Zero.pl trwają już kontrole prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Sprawę opisywanych w lecznicy nieprawidłowości bada prokuratura. Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej.

Po publikacjach portalu Zero.pl Dawid Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO, a potem także z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy – pół miliona złotych, które szpital musiał mu oddać ze względu na brak możliwości zaksięgowania. Prezydent Warszawy odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala. Nową prezeską zarządu placówki zostanie Aneta Gomółka-Siembora.

W sprawie Szpitala Południowego 22 czerwca wszczęto dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie dotyczy nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura zbada, czy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP.

23 czerwca dr Emil Jędrzejewski, sygnalista ze Szpitala Południowego, w wywiadzie udzielonym Kanałowi Zero twierdził m.in., że na SOR Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów. Z relacji lekarza wynika również, że w placówce miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej.