Reklama

Rosjanie powinni oddać archiwa Polakom

Wydajemy z Rosjanami wspólne publikacje, choćby w kwestii Katynia - mówi w rozmowie z "Rz" Sławomir Radoń, naczelny dyrektor Archiwów Państwowych

Aktualizacja: 03.09.2009 03:09 Publikacja: 03.09.2009 03:08

[b]Rz: Władimir Putin zadeklarował, że polscy badacze uzyskają dostęp do rosyjskich archiwów na zasadach wzajemności. Jak wygląda to teraz?[/b]

Sławomir Radoń: Rosjanie mają niczym nieograniczony dostęp do polskich archiwów państwowych. Reguluje to porozumienie zawarte w 1992 r. Z naszej strony funkcjonuje ono bardzo dobrze. Wydajemy z Rosjanami wspólne publikacje, choćby w kwestii Katynia czy żołnierzy rosyjskich więzionych w Polsce po wojnie polsko-bolszewickiej.

[b]Co polscy badacze mogą znaleźć w rosyjskich archiwach?[/b]

Rosjanie przechowują bardzo cenne polskie archiwalia. Podpisana z Rosją umowa przewidywała zwrot Polsce zasobów, które wpadły w ręce Sowietów w 1939 r. Obejmują m.in. dokumenty Prezydium Rady Ministrów czy wywiadu. Tym jednak powinien się zająć nasz MSZ, bo zgodnie z prawem międzynarodowym dokumenty te powinny być przechowywane w Polsce. Jest jeszcze jeden problem. O ile możliwy jest dostęp do archiwaliów dawniejszych, ciągle nie ma dostępu do dokumentów np. ze śledztwa katyńskiego. Z niewiadomych przyczyn wciąż mają klauzulę „tajne”.

[b]A jak wygląda zainteresowanie polskimi archiwami ze strony badaczy rosyjskich?[/b]

Reklama
Reklama

Jest ono raczej mizerne. W ramach wspomnianej umowy w ostatnich latach odnotowaliśmy zaledwie jedną wizytę archiwistki z Rosji. Ale ona była zainteresowana nie dawniejszymi dokumentami, lecz zarządzaniem dokumentem elektronicznym.

[b]Jakie rosyjskie archiwa są w Polsce?[/b]

Mamy bardzo małe zasoby archiwalne dotyczące Rosji w jej obecnym kształcie terytorialnym. Stąd pewnie nikłe zainteresowanie rosyjskich badaczy. Więcej mamy zbiorów interesujących Ukraińców, Białorusinów czy Litwinów. Właściwie jedyny znaczniejszy zbiór, który może być ciekawy dla Rosjan, jest przechowywany w archiwum w Olsztynie. Dotyczy Prus Wschodnich, których część stanowi dzisiejszy okręg kaliningradzki. Nie są to jednak dokumenty rosyjskie, lecz niemieckie.

[b]Jest pan członkiem Kolegium IPN. Czy to archiwum jest interesujące dla Rosjan?[/b]

Nigdy nie słyszałem o jakimś szczególnym zainteresowaniu Rosjan zasobem IPN, a jest on również dostępny dla cudzoziemców.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama