[b]Rz: Coś się zmieniło po katastrofie smoleńskiej?[/b]
Jest taki moment złapania oddechu, zatrzymania się, odeszło od nas wielu wspaniałych ludzi, ale czy zmieniła się polityka? Nie wiem.
[b]A chciałaby pani?[/b]
Pewnie, że chciałabym, by polityka złagodniała. Nie wierzę, że ludzie przestaną się kłócić i obrażać, że staną się aniołami, ale chciałabym, byśmy potrafili uznać swoje racje, ustąpić tam, gdzie to możliwe. Choć u nas i tak nie jest najgorzej, bo widzimy w partnerach politycznych ludzi, nie próbujemy ich zniszczyć…
(...)
[b]Bronisław Komorowski też ma zwierzęta. Głównie wypchane.[/b]
Nie ma wypchanych zwierząt.
[b]Wiem, ma psa. Jest myśliwym.[/b]
Proszę pana, myślistwo jest z człowiekiem związane od początków naszej historii! Ludzie tak zdobywali pożywienie.
[b]Chce pani powiedzieć, że marszałek poluje z głodu? Prof. Środa mówi po prostu, że Kaczyński zwierzęta kocha, a Komorowski kocha je zabijać.[/b]
To prastara polska tradycja, której hołdowali królowie spoczywający dziś na Wawelu czy przedwojenni prezydenci. Myśliwi wykonują mnóstwo potrzebnej roboty, chroniąc gatunki zagrożone przed drapieżnikami.
[b]Skoro to takie pożyteczne, to czemu Grzegorz Schetyna naciskał na Komorowskiego, by przestał polować? [/b]
Widocznie tak samo jak pan nie lubi polowań.
[b]Więcej w Plusie Minusie: [link=http://www.rp.pl/artykul/61991,483410_Rozmowa_Mazurka__Nie_widze_agresji.html" "target=_blank]Nie widzę agresji[/link][/b]