[b]Rz: Producent napojów PepsiCo wprowadza na rynek kolejny napój energetyczny. Jest pani zaskoczona, że wciąż jest zapotrzebowanie na takie wspomagacze?[/b]
[b]Katarzyna Bukol-Kraczyk, lekarz dietetyk:[/b] Nie jestem.
[b]Dlaczego?[/b]
We współczesnym społeczeństwie nikt nie może być zmęczony, zawsze trzeba być w pełni sił i gotowym na nowe wyzwania. Do tego dochodzi tania produkcja i szeroka reklama w mediach, co powoduje, że nawet takie firmy jak Herbapol nie wahają się wypuszczać kolejne produkty. Ale bogata oferta napojów energetyzujących to też pułapka.
[b]Czyżby napój napojowi był nierówny?[/b]
Dokładnie. Napoje izotoniczne typu Izostar, Powerade nie są szkodliwe, wręcz polecam je pacjentom w trakcie upałów czy wysiłku fizycznego. Ponieważ zawierają roztwór takich minerałów, jak: sód, potas, magnez, witamina B, oraz glukozę, pozwalają uzupełnić braki w organizmie. Dodatkowo nie są kaloryczne. Zastrzeżenia mam jedynie do substancji koloryzujących czy poprawiających smak, ale one występują nawet w sokach.
[b]Które w takim razie są szkodliwe?[/b]
Takie jak red bull. Głównie dlatego, że zawierają kofeinę, taurynę i guaranę, które stymulują mózg i przyspieszają akcję serca. Ich nadmiar może być szkodliwy dla zdrowia, szczególnie gdy łączymy je z alkoholem.
[b]Ale red bull z wódką jest chętnie zamawiany w klubach.[/b]
A nie powinien być sprzedawany, zwłaszcza młodzieży. Napoje energetyzujące podobnie jak nikotyna powodują wzmożone tempo przemiany materii, a to skutkuje biegunką i częstym oddawaniem moczu. I co najważniejsze: niepotrzebnie wyczerpują organizm.
[b]Przecież mają dodawać energii...[/b]
To tak jak z kawą. Po dwóch godzinach jej działanie ustępuje i później jesteśmy jeszcze bardziej zmęczeni. Nasz pobudzony organizm musiał bowiem wykonać większą pracę. A gdy znowu jesteśmy zmęczeni, sięgamy po kolejny napój energetyzujący.
[b]A czym można bezpiecznie pobudzić się do pracy?[/b]
Polecam świeże powietrze i wysiłek fizyczny.