Jesteśmy bardzo zaniepokojeni losem zwierząt z Celestynowa. Nie chcemy oceniać żadnej ze stron konfliktu, ale zależy nam, aby właściciel schroniska – Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami – lokalne władze oraz powiatowy lekarz weterynarii zaczęli współdziałać – mówi Małgorzata Frąc, popularna obrończyni zwierząt i autorka petycji w obronie przytuliska.
[srodtytul]Zadbane psy[/srodtytul]
Podpisało się pod nią w zaledwie trzy dni prawie pół tysiąca osób. – Zwierzęta zasługują na dobre traktowanie. One nie zrobiły nic złego i same się nie obronią – dodała pod swoim podpisem Ewelina Płodzeń ze Szczecina.
Z kolei Małgorzata Wiśniewska z Warszawy napisała, że była w Celestynowie tydzień temu.
„Placówka jest biedna, ale zwierzęta są tam zadbane, a przede wszystkim nie są zdziczałe! Trzeba ratować to schronisko” – podkreśliła.
Petycja internautów ma trafić do dyrekcji TOnZ, lokalnych władz oraz powiatowego lekarza weterynarii w Otwocku. Ten ostatni podjął decyzję o wykreśleniu placówki z rejestru schronisk. Jest ona ostateczna. Do 9 lutego Celestynów powinien zostać zamknięty.
Czytelnicy „ŻW” do akcji ratowania psów i kotów z tego schroniska próbują też namówić znaną obrończynię zwierząt modelkę Joannę Krupę. Małgorzata Leitner, jej PR menadżer, mówi, że gwiazda nie zna dobrze problemu schroniska w Celestynowie. – Ale modelka zawsze jest wyczulona na krzywdę zwierząt i jeśli może pomóc, to zawsze to robi – zapewnia Leitner. Dodaje, że Krupa zapozna się ze sprawą.
[srodtytul]Co ze zwierzętami[/srodtytul]
Po naszych publikacjach z redakcją skontaktował się czytelnik, który sześć lat temu był w schronisku z Jeanne Marchig z fundacji The Marchig Animal Welfare Trust z Wielkiej Brytanii. Angielskie stowarzyszenie chciało pomóc w remoncie placówki pod Otwockiem.
– Jednak dyrektorka Celestynowa prosiła, by tylko dali pieniądze, a oni sami zajmą się resztą – mówi nasz czytelnik.
Dodaje, że londyńska fundacja niestety wycofała się z takiej współpracy, bo chcieli nie tylko finansować, ale i nadzorować remont.
Szefowa schroniska w Celestynowie Izabela Działak, pytana przez nas o tę sprawę, twierdzi, że nie jest to prawda.
– To próba zdyskredytowania mnie – mówi.
Skontaktowaliśmy się w piątek z The Marchig Animal Welfare Trust. Jednak nie zastaliśmy Jeanne Marchig, a osoby, które odbierały telefon, nie chciały na ten temat rozmawiać. Prosiły, by wysłać pytania e-mailem. Odpowiedzi jednak nie otrzymaliśmy.
Wciąż nie wiadomo, co TOnZ zamierza zrobić z 560 psami oraz 30 kotami z Celestynowa.
Dziś szefostwo organizacji planuje złożyć w sądzie administracyjnym odwołanie od decyzji w sprawie wykreślenia schroniska z rejestru.
– Chcemy remontować Celestynów, ale nie mamy na to pieniędzy. Apelujemy też do warszawiaków, aby adoptowali zwierzęta z naszej placówki, bo przy takiej liczbie psów i kotów żadnych prac nie da się tam wykonać – tłumaczy prezes Eugeniusz Ragiel.
[i]—współpraca olap[/i]
[ramka][link=http://www.zw.com.pl/artykul/556315_Walka-o-Celestynow.html" "target=_blank]Czytaj w Życiu Warszawy Online[/link][/ramka]