Reklama

"To planowa eksterminacja" – mówi aktywista koptyjski Medhat Klada

Za rządów Mubaraka antykoptyjskie incydenty zdarzały się średnio co dwa tygodnie. Teraz nie ma dnia bez przemocy - mówi Medhat Klada, działacz międzynarodowej organizacji Zjednoczeni Koptowie

Publikacja: 10.10.2011 20:20

Rz: Dlaczego egipskie siły porządkowe tak brutalnie rozprawiły się z protestującymi Koptami?

Medhat Klada:

To kolejny dowód na to, że jesteśmy prześladowani. Egipskie wojsko czy policja nigdy nie zachowują się tak wobec protestujących muzułmanów. Na nas wysyła się czołgi i żołnierzy uzbrojonych w ostrą amunicję. A atmosferę dodatkowo podgrzewają egipskie media państwowe, podając kłamliwe informacje, że członkowie naszej społeczności popełnili jakieś przestępstwo. Tak zresztą było i tym razem.

Sugeruje pan, że jest gorzej niż za Hosniego Mubaraka?

Ja nie sugeruję, ja to mówię wprost. Jest o wiele gorzej. Za rządów Mubaraka antykoptyjskie incydenty zdarzały się średnio co dwa tygodnie. Teraz nie ma dnia bez przemocy. Nowe władze nie chcą tu religii chrześcijańskich i jeśli tak dalej pójdzie, w końcu uda im się dopiąć swego. Chcieliśmy negocjować z Kairem, ale nikt w rządzie nie jest tym zainteresowany. Rozmowy nie mają żadnego sensu.

Reklama
Reklama

To co w takim razie można zrobić?

Obawiam się, że niewiele. Na oczach międzynarodowej społeczności rozgrywa się eksterminacja jednej z najstarszych religii w Egipcie. Możemy tylko apelować do organizacji praw człowieka o to, by ostro potępiły politykę władz i wzięły Koptów w obronę. Póki jest jeszcze kogo brać w obronę.

—rozmawiał Rafał Kostrzyński

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama