Reklama

Jak ożywić Bolka i Lolka

Rozmowa z Wojciechem Bursztą, kulturoznawcą z SWPS

Aktualizacja: 21.12.2012 07:29 Publikacja: 20.12.2012 23:13

Jak ożywić Bolka i Lolka

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Rz: W Grodzisku Mazowieckim ma powstać wielki park rozrywki. W Europie jest wiele takich obiektów, choć te najsłynniejsze znajdują się za oceanem. Europejskie parki rozrywki są tylko ich kopiami?

prof. Wojciech Burszta:

Nie. Francuzom na przykład udało się wzorcem dla takich miejsc uczynić własną kulturę popularną. Wybudowali oni znany na całym świecie Park Asteriksa. W europejskich parkach rozrywki udanie łączy się atrakcje typowo rozrywkowe, które dzieciom i młodzieży zapewniają wzrost poziomu adrenaliny, z narodowym kolorytem i kulturą.

Na jakich parkach rozrywki powinniśmy się wzorować?

Dla mnie ideałem są parki japońskie, których przekaz kulturowy jest skierowany do własnych obywateli, a nie do turystów, choć oni i tak je masowo odwiedzają, bo opowiadana historia ma wielką moc przyciągania. Ale podstawowy pomysł jest taki, by historii i dziedzictwa uczyć głównie Japończyków.

Reklama
Reklama

Powstania warszawskiego i ratowania Żydów z getta nie da się raczej przedstawić w formie rozrywkowej...

O to chodzi, że brakuje nam umiejętności wyeksponowania lżejszych wątków z naszej historii. Ale jest też problem ulokowania takiego kompleksu rozrywkowego właśnie na Mazowszu.

Grodzisk to niemal przedmieścia Warszawy, więc może moglibyśmy wykorzystać Syrenkę?

To jest jakiś pomysł, ale i tak trzeba by wykreować jakieś mocne kotwice kulturowe, czyli pewne wzory popkulturowe, tradycje w lekkiej i przyjemnej wersji. Inne państwa konsekwentnie promują takie wzorce.

To może jest więc dobry moment, aby podążyć ich śladem? Kajko i Kokosz to przecież taki Asterix i Obelix...

Poszedłbym właśnie w tym kierunku. Mamy jeszcze Tytusa, Romka i A'Tomka, a także Bolka i Lolka. Nawet jeśli dla młodego pokolenia są to postacie mało atrakcyjne, to można by je przecież zaprezentować w bardziej nowoczesnej formie. Jak pójdzie impuls, np. przy zakrojonej na szeroką skalę promocji takiego parku rozrywki, to z pewnością te postacie ożyją. Pojawią się nowe komiksy, książki i filmy.

Reklama
Reklama

Dlaczego od 20 lat nie stworzyliśmy żadnej nowej popkulturowej siły?

Może Wiedźmin nią jest. Powstała o nim nawet gra komputerowa – bardzo popularna na świecie – i moglibyśmy pójść za ciosem. Jednak rzeczywiście po latach odcięcia od świata za bardzo zachłysnęliśmy się Zachodem. Dopiero od pewnego czasu zaczynamy rozumieć, że potrzebujemy też czegoś swojego, że nie warto tylko bezrefleksyjnie kopiować amerykańskiej popkultury. Ale należy przede wszystkim dobrze przemyśleć, w którą stronę iść w promowaniu naszego dziedzictwa: czy postawić na historię, czy na pewną rzeczywistość wyobrażoną.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama