Szacowanie strat potrwa do końca września - powiedzieli na konferencji prasowej minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki i szef resortu rolnictwa Marek Sawicki.
Do końca tygodnia zostanie zamknięty projekt uchwały dotyczący standardowej pomocy stosowanej w przypadku każdego kataklizmu. Zamknie się ona w kwocie 467,5 miliona zł.
Marek Sawicki powiedział, że w przeliczeniu na hektar upraw wyniesie to 800 zł za uprawy sadownicze i 400 zł - w pozostałych przypadkach. Te kwoty będą dotyczyć jednak tylko tych, którzy są ubezpieczeni przynajmniej od jednego ryzyka pogodowego. W przypadku rolników nieubezpieczonych kwota ta zostanie pomniejszona o 50 procent.
Pomoc z budżetu będzie ograniczona jesczzze jednym dodatkowym kryterium: będzie dotyczyć wyłącznie tych gospodarstw, w których komisje stwierdzą straty powyżej 30 procent średnich wartości zbiorów z ostatnich 3 lat.
Prace komisji szacujących straty będą koordynować wojewodowie.
Szef resortu rolnictwa powiedział też, że wystąpił do komisji Europejskiej o dodatkową pomoc dla hodowców bydła mlecznego i mięsnego. KE ma o tym debatować na początku września.
Marek Sawicki, pytany o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej stwierdził, że ogłoszenie takowego nie spowoduje, że na rolników spadnie deszcz pieniędzy i zacznie padać, a może na obywateli i na innych obywateli nałożyć dodatkowe obowiązki.
- Dziś nie mamy problemu zaopatrzenia w żywność, ani sklepów, ani obywateli - mówił Sawicki. - Nie ma więc powodów, by ogłaszać stan klęski żywiołowej.
Sawicki podkreślił, że media błędnie informują rolników, iż wprowadzenie stanu klęski żywiołowej spowodowałoby natychmiastowe wypłacenie dodatkowych pieniędzy. - Budżet z tego powodu nie ulega zmianie - mówił minister rolnictwa.
Minister Halicki odwołał się do konkretnego punktu ustawy o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej, który mówi o tym, że stan taki wprowadzany jest wtedy, gdy konieczna jest ochrona życia dużej liczby osób.
- Nie tą drogą problem suszy naprawiamy, ogłoszenie stanu klęski nie wpłynęłoby na sytuację producentów - powiedział Halicki.
Do końca tygodnia zostanie zamknięty projekt uchwały dotyczący standardowej pomocy stosowanej w przypadku kazdego kataklizmu. Zamknie się ona w kwocie 467,5 miliona zł.
Marek Sawicki powiedział, że w przeliczeniu na hektar upraw wyniesie to 800 zł za uprawy sadownicze i 400 zł - w pozostałych przypadkach. Te kwoty będą dotyczyć jednak tylko tych, którzy sa ubezpieczeni przynajmniej od jednego zjawiska pogodowego. W przypadku rolników nieubezpieczonych kwota ta zostanie pomniejszona o 50 procent.
Szef resortu rolnictwa powiedział też, że wystąpił do komisji Europejskiej o dodatkową pomoc dla hodowców bydła mlecznego i mięsnego. KE ma o tym debatować na początku września.