Z ogniem walczy ponad 7,5 tys. strażaków.
Pożar wybuchł w sobotę późnym popołudniem. Ogień sięgający trzeciego piętra błyskawicznie się rozprzestrzeniał, czemu sprzyjał silny wiatr.
Już w niedzielę na Sardynię przyleciało z Francji 7 samolotów Canadair, 2 z Grecji. Strażaków wspierają karabinierzy, Obrona Cywilna i wolontariusze.
Spłonęło już ponad 20 tysięcy lasów, gajów oliwnych i upraw. Ogień nie oszczędził 1000-letnich drzew oliwnych. Zginęły setki zwierząt.
Ewakuowano ponad 1500 osób, w tym pensjonariuszy domów opieki i dzieci przebywające na obozach.
Władze Włoch poprosiły o dodatkową pomoc Unię Europejską. Na Sardynię polecą kolejne 4 samoloty-amfibie, które wspomogą już działające nad wyspą maszyny.
We Włoszech panują upały, które mogły przyczynić się do powstania ognia, ale policja nie wyklucza podpaleń.