Film autorstwa Corneliusa Vanderbilta, dziedzica zamożnej amerykańskiej rodziny przemysłowców, zatytułowany "Terror rządów Hitlera", jako pierwszy materiał na świecie ostrzega przed niebezpieczeństwami nazistowskiego reżimu.
Cornelius Vanderbilt nakręcił go po tym, jak w 1933 roku odwiedził Niemcy, tuż po dojściu Hitlera do władzy. Był wówczas świadkiem plądrowania i podpaleń żydowskich sklepów, widział też groźny entuzjazm uczestników nazistowskich wieców partyjnych.
- Podczas premiery w Nowym Jorku w 1934 roku film wywołał poruszenie i odniósł ogromny sukces - mówi Bruno Mestdagh, szef zbiorów cyfrowych w archiwum belgijskiej Filmoteki. - Ambasada Niemiec jednak ostro zaprotestowała, więc film został ocenzurowany. Pokazano go także w innych miastach Stanów Zjednoczonych, ale nie odniósł już takiego sukcesu.
Odkryta w archiwum wersja filmu została prawdopodobnie zamówiona w USA przez kogoś, kto chciał go obejrzeć w Belgii, jednak nigdy ni odebrał przesyłki. Rolka filmu do 1970 roku leżała w belgijskim urzędzie celnym.
Dopiero w 1970 roku film został przeniesiony do archiwum, jako jeden z 70 tysięcy tytułów tam zgromadzonych. Dopiero dwa lata temu pracownicy archiwum odkryli, że są w posiadaniu jedynej zachowanej kopii.
Film został zremasteryzowany i w październiku pojawi się w nowojorskim Museum of Modern Art.
- Film jest skonstruowany wokół kilkuminutowej relacji z pobytu Vanderbilta w Niemczech. Nie został opracowany przez fachowców, więc widać, że zrobił go amator - mówi Mestdagh.
W filmie został również zrekonstruowany króciutki wywiad Vanderbilta z Hitlerem, gdy ten przygotowywał się do wystąpienia na wiecu w berlińskim Pałacu Sportu w 1933 roku.
"Hitler's Reign of Terror"